Widzę, że wszystkie tematy ostro najeżdżają na tego aktora, głównie za to, jakie postacie wykreował. Heh. Dla mnie "Kids" było bardzo realistycznym filmem i to właśnie dzięki aktorom (i reżyserowi).
Jego rola jako Johnny (kumpel Bubblesa) w The Wire bardzo dobra. Idealnie oddał charakter człowieka, który stawia wszystko na jedną kartę, czyli ćpanie. Pomimo, że faktycznie czasami irytujący, to należy docenić człowieka za realizm granych postaci. A jak mu się to udało to już "jego problem"...