
Jeśli ten film posiada jakąś grozę, to głównie dzięki niej - spójrzcie tylko na jej twarz, zazwyczaj do bólu nieruchomą i, co najważnejsze, (wbrew pozorom) na jej usta - kąciki opuszczone w dół, praktycznie zawsze... To nadaje jej dziecięcemu obliczu wyraz jakiejś rzeczywiście okrutnej, ale i ponadczasowej...