W zimny lutowy poranek dwunastoletni Niki i jego rodzina przybywają na stację metra w Charkowie, aby schronić się przed przerażającą wojną szalejącą na zewnątrz. Dla rodziny Nikiego światło dzienne jest synonimem śmiertelnego niebezpieczeństwa, a chłopcu nie wolno opuszczać terenu stacji, żyjąc w ciągłym blasku ich neonów. Wędrując bez celu wśród porzuconych wagonów i pełnych peronów, Niki spotyka Vikę i otwiera się przed nim nowy świat. W miarę jak więź pomiędzy dzieciakami się umacnia, ponownie znajdują odwagę, by poczuć słońce na swoich twarzach.
27-letnia Anna mieszka ze swoją matką Haną w małym miasteczku niedaleko granicy słowacko-węgierskiej. Mieszkając z matką, bohaterce nigdy nie uda się spełnić swoich marzeń. Hana, jako kobieta, która doświadczyła w życiu wielu rozczarowań, stara się uchronić córkę przed tymi samymi błędami, które sama kiedyś popełniła. Kobiety nigdy nie rozmawiają otwarcie o swojej relacji, co uniemożliwia Annie odejście bez zranienia matki.