Jak dla mnie Carol to od trzeciego sezonu najbarwniejsza postać TWD, zaraz pod Darylu.
Najśmieszniejsze jest to, że tak świetna i fascynująca postać wyszła twórcom właściwie
przypadkiem. Carol miała zginąć o ile pamiętam do końca drugiego sezonu, ale krytycy docenili grę
McBride a fani polubili chemię pomiędzy...