No właśnie? Na razie u mnie 2,5/10.
Bad Boys: 3/10
Armageddon: 1/10
Wyspa: 5/10
Transformers 3: 1/10
Pain & Gain: 3/10
Transformers 4: 2/10
Przymierzam się jeszcze do przypomnienia pierwszych części transformersów i Twierdzy.
Nie rozumiem skąd tak niska ocenia Armageddonu. To żadne dzieło sztuki, sam mu dałem 8, co było zdecydowanie z górką, ale po prostu, nie wiem... lubię ten film, bo Willis, bo Aerosmith, bo Bon Jovi, zdaję sobie natomiast sprawę, że jest on średni. Natomiast ocena 1/10 ? Serio ? Nawet te durne Transformers zasługują jak dla mnie choćby na 2,5/10, Kac Wawa to może być coś co zasługuje na pałę.
Oglądanie Armageddonu było dla mnie prawdziwym bólem i zażenowaniem. Nie lubię tego filmu, no Willis grał słabo napisaną postać. Nie lubię tego filmu również ze względu na Aerosmith i Bon Jovi. Transformersy u mnie czekają w kolejce, ale jakoś mi się nie śpieszy ich zobaczyć.
Może lepiej nie oglądaj po co masz 1 wystawiać, obejrzyj lepiej takie filmy jak "Tańczący z wilkami", "Jak wytańczyć marzenia", "Step up 3", "Saga Zmierzch" , czuje że z pewnością Twoje oceny windowały by w okolicy 10...
No może jednak, Ty po prostu kompletnie nie rozumiesz filmów Bay'a, to jest tak samo jak z filmami Darren'a Aronofsky, który czaruje widza za pomocą obrazu i dzwięku, a nie koniecznie fabułą i sensem filmu.
W filmach Baya nie ma nic do rozumienia. To głupie blockbustery, a blockbustery można zrobić niegłupio.
Mam mieszane uczucia co do Arronofsky'ego. Zawsze widziałem u niego prostą fabułę z bardzo ładnym wykonaniem, ale Źródło mu wyszło, pretensjonalnie, fatalnie.
Zrodlo to chyba jego najlepszecdzielo a moj ulubiony film...
Jestes w wielkim bledzie...film jest po to aby czarowac widza obrazem muzyka oraz fabula...a nie w odwrotnej kolejnosci, mylisz film z teatrem albo nawet i ksiazka...
By film był dobry musi mieć dobry scenariusz. Nie musi być on prosty czy też skomplikowany. Po prostu nie może mieć nielogiczności, złych wyborów. Tyle ode mnie.
Po prostu nie przepadasz za takim kinem. Nie rozumiem po co oglądasz filmy które cię nie interesują, nie masz co robić z czasem ?
W swojej kolekcji filmów mam może z 2-3 filmy które mam ocenione na 1, czemu ? bo oglądam tylko wybrane filmy, które naprawdę są wartę oglądnięcia.
A nie jak ty oglądam filmy które zupełnie mnie nie interesują tylko po to aby wystawić 1, bo szajs i gówno .
Nie tylko nie przepadam za tym kinem, ale też jestem w stanie stwierdzić, że to kino złe.
Oglądam filmy Michaela Baya, żeby jakiś pacan mi nie mówił, że nie mam prawa go krytykować, bo nie obejrzałem jego filmów.
Jak nie przepadasz to po co oglądasz, żyjesz tylko po to by krytykować innych ?
Masz swój gatunek, to oglądaj go, i krytykuj jego twórców.
Jaki ma sens krytykowanie każdego filmu który wyjdzie w gatunku sci-fi- akcja, tym bardziej nie rozumiem po co oglądać film patrząc tylko na jego błędy i głupoty.
W twoim idealnym świecie gdzie wszyscy lubią wszystkie obejrzane filmy tylko dlatego, bo są ich ulubionego gatunku, a średnia wszystkich filmów to 9/10 istnieje tylko dla ciebie.
>lubić gatunek
>mówić, że wszystkie filmy z tego gatunku są fajne, bo lubiany gatunek
Great logic.
Nic o mnie nie wiesz. Jestem uniwersalnym widzem i żadnym gatunkiem nie pogardzę. Szczytem ignoranctwa jest jeszcze mówienie, że krytykuję każdy film z tego gatunku.
"nie rozumiem po co oglądać film patrząc tylko na jego błędy i głupoty."
No tak. Najlepsza ocena to: "9/10, świetne efekty specjalne, piękna główna bohaterka, a popkorn w kinie był przepyszny!"
Czy ja napisałem gdzieś ,że coś o tobie wiem?
sci-fi to nie jest mój lubiany gatunek ale nim nie gardzę. Nie wiem gdzie napisałem ,że każdy film z tego gatunku jest dobry, nie lubisz filmów Bay'a proszę bardzo, sam za nim nie przepadam ale niektóre jego filmy są godne uwagi i nie opierają się tylko na rozwałce i efektach specjalnych
''Nie tylko nie przepadam za tym kinem, ale też jestem w stanie stwierdzić, że to kino złe.''
Zaprzeczasz sam sobie ;)
Blisko byłeś, średnia oglądniętych filmów to 6,93 bardzo blisko...
''No tak. Najlepsza ocena to: "9/10, świetne efekty specjalne, piękna główna bohaterka, a popkorn w kinie był przepyszny!"
Dokładnie, do kina idę bo to by dobrze się bawić, a nie użalać jaki to film jest bezsensu, ile idiotyzmów w nim jest 1/10.
Nie napisałeś, że coś o mnie wiesz, ale rzucałeś takimi hasłami jak ,,żyjesz tylko po to by krytykować innych?
".
Trzeba też dodać, że filmy Baya opierają się również na kretyńskich żartach i krzyczących ludziach.
W czym sobie zaprzeczam? Mówię, że nie lubię jego filmów, a na dodatek mówię, że są złe. Widzisz tu jakąś sprzeczność?
Dzięki takim ludziom jak ty, mnóstwo gównianych filmów ma zawyżoną ocenę, bo nie obchodzi ich jakość produktu który dostali, tylko mówią, że było świetnie, bo to wstyd mówić, że wydali pieniądze na coś słabego.
,,Co ludzie powiedzą? Ola Boga, zmarnowałem czas! Nie mogę się do tego przyznać!" - oto wyjaśnienie dlaczego wielu ludzi obniżyło swoje oczekiwania do filmów na minimum.
Dobra, ciebie śmieszą żarty o bzykających się psach Sama Witwicky'ego, a mnie nie. Tylko nie rozmawiaj ze mną, że mi też się powinny podobać, bo zapłaciłem za nie w kinie.
Hehe, to akurat mnie w ogóle nie śmieszyło, różnimy się, pewnie jesteś dużo ode mnie starszy ;)
Pisząc takiego kina chodziło mi ogólnie o akcje nie tylko o filmy Bay'a,
Prawda niektórym filmom które mi się podobają zawyżam ocenę, ale nie oglądam słabych filmów, przed każdym filmem czytam wiarygodną recenzje i sprawdzam ocene na FW i Imdb, nie oglądam kanałów typu plus gdzie lecą filmy które nawet nie dostały się do kina.
''bo to wstyd mówić, że wydali pieniądze na coś słabego.
,,Co ludzie powiedzą? Ola Boga, zmarnowałem czas! Nie mogę się do tego przyznać''
Żebym tak przejmował się opinią ludzi :)
Na filmwebie wiele filmów ma zaniżoną ocenę, a wiele zawyżoną nie koniecznie działa to w dobrą stronę.
Tobie podobał się Ojciec Chrzestny i się w ogóle nie podobał, ale nie oceniłem go na 1 albo 2 bo był nieinteresujący, oceniam każdy segment filmu od fabuły, muzyki, po grę aktorów i kostiumy.
Ostatnio oglądałem film ''Wyspa'' Baya i uważam ,że film jest bardzo dobry, mało tam krzyczących akcji i debilnego humoru. twoja ocena 5 moja 8.
Jestem niemalże pewien, że to ty jesteś ode mnie starszy.
Ja oglądam filmy uznawane za dobre oraz filmy obiektywnie popularne. Celem moim jest wyrobienie sobie opinii. Sądzę, że w kinematografii jest równowaga i na każdy dobry film trafia się jeden średni i jeden dobry.
Ogólnie oceny na filmwebie nie są zbyt rzetelne porównując je do światowych ocen na imdb gdzie dobre filmy mają lepsze oceny, a złe gorsze.
To nie tak, że wszystko co mi się nie podobało oceniam na 1,2. Są słabi i słabsi. Michael Bay u mnie zalicza się do słabszych. W moim ocenianiu najważniejszą rolę pełni scenariusz i ogólne wykonanie. Jak to leży nie należy wgłębiać się w szczegóły.
Wyspa jest dla mnie średniakiem. Tematyka nie jest nazbyt oryginalna, a fabuła zaskakująca. Ale naprawdę mnie dobijał moment ze Stevem Buscemim i Ewanem McGregorem w toalecie lub durny product placement pierwszego Xboxa.
Wspolczuje nie Tobie a twoim bliskim kazdego dnia w twoim towarzystwie to musi byc horror... od mnie krzyzyk na dalsza droge zycia... tak sie meczyc ogladaniem filmow