To zadziwiające, ale w filmie Barbershop dałabym mu koło 20 lat!!! Max 24, a miał prawie trzydzieści. Myślę, że wypił jakąś magiczną miksturę i spowolnił proces starzenia się. hahaha!!! :D Jest nieziemski. Mój "number one". ^_^ ;*
Mistrzowska rola, bardzo mi się podobała. Z początku wydawał mi się grać tam 'biednie'. Jednak po rozwinięciu akcji widziałem w jakie bagno wpadł i że życie to go za bardzo w tej robocie nie rozpieszczało. 10/10 za mój ulubiony serial.