Matce Jacksona? Siostrze Janet? czy może Dianie Ross?
Która z nich Waszym zdaniem jest najbardziej odpowiednia do tej roli?
Ja powiem tak. Moim zdaniem Janet nie pasuje wcale, po pierwsze nie ma swoich wlasnych dzieci z niewiadomych przyczyn, po drugie wydaje sie pazerna i chciwa, po 3 wcale nie miala takich dobrych kontaktow z dziecmi, Po czwarte wyglada na strasznie nieszczera i jest podobna do LaToy ktora sprzedaje prywatnosc Tabloida.
Matka Jacksona- Niby mila kobieta, otwarta opiekuncza i zyczliwa, wiek nie gra roli, ale podobno kiedy Michael byl maly nie reagowala na postepki swojego meza wzgledem dzieci, przyzwalala na wszystko, co nie oznacza ze byla w 100% dobra matka...
Diana Ross- kobieta ciepła, miła, która jest strasznie opiekuńcza i okazuje wiele miłości najbliższym ale nie tylko gdy byly krecone sceny do " we are the world" zostalo powiedziane artysta aby schowali swoja dume i wystapili tej nocy poniewaz jest to szczytny cel. " Diana jako jedna z niewielu dobrze sie bawila, chciala pomoc i pora nie odgrywala roli na to, kiedy inni mieli zgryzote na twarzy ona byla usmiechnieta i powiedziala " Tyle ludzi umiera, to cos innego, mozemy sie dowiedziec jak wyglada zycie na swiecie, a jeszcze wspanialsze jest to ze mozemy pomoc i ocalic czyjes zycie to jest fantastyczne" Pozatym posiada 3 dzieci które wyrosły na wspaniałych ludzi, nie maja konfloktow z prawem ani zadnych zatargow.
Nie wiadomo czy by chciała, ale myślę że tak, bo jest wspaniała osobą i nawet w liście pożegnalnym powiedziała " MIchael chciał żebym była dla jego dzieci i zawsze kiedy tylko będą mnie potrzebować będę przy nich
Michael miał mało prawdziwych przyjaciół..
Ale właśnie tylko Ci przyjaciele będą wiedzieć czego potrzebują jego dzieci..
Myślę, że Diana by je dobrze wychowała.
Boję się, że jak opiekę przejmie jego matka to wychowa je dziadek tyran ;/
A Janet bym tak do końca nie ufała... Niby siostra, ale teraz cała jego rodzina rżnie na nim kasę po jego śmierci..
Wiecie, my do konca nie wiemy jak wygladalo jego zycie... Wydaje mi sie ze Katherine bylaby dobra opiekunka dla dzieci, Michael bardzo ja kochal i nigdy nie mowil o niej zlego slowa. Na szczescie jest od 5 lat w separacji z ojcem Michaela, wiec to tez przemawia na jej korzysc. Niestety, racja wieku. A trzeba myslec o przyszlosci dzieci. La Toya BRON BOZE jako siostra sprawdzala sie fatalnie blyszczac na sile w mediach i wciaz rozsiewala falszywe plotki nt Michaela. Janet? Myslalam ze bylaby dobra opiekunka, podobno Michael mial z nia dobry kontakt. Jednakze Diana to guru Jacksona i kto wie komu teraz chcialby dac pod opieke synow i coreczke...