Pan Michael jest przesympatycznym człowiekiem, w rozmowie z nim można wyczuć sympatię do drugiego człowieka, nie ma żadnego chłodu jakiego uświadczyliśmy w Grze o Tron. Nawet w tłumie ludzi można usłyszeć jego charakterystycznie brzmiący głos. Aktor świetny, jako osoba, człowiek, również.
Po "odejściu" Craiga byłby świetnym Bondem wygląda jak zmęczony trochę życie i doświadczony przez nie. Wygląda tak jak chcieli go przedstawić (Bonda) w dwóch ostatnich filmach.