W 2003 była na samym szczycie, ogólnoświatowe uznanie, 3 Złote Globy, Oscar, uwielbienie publiczności, reklamodawców... Niestety miała też agenta idiotę, który rzucił jej na biurko scenariusze nowych wersji Żon ze Stepford, później remakre Czarownicy i zakończył Inwazją. Trzy wysokobudżetowe filmy, każdy z rozdętym...
Lata świetności ma za sobą ,
mimo dobrych ról i nadal ciekawych scenariuszy ( wyjątki )
to nie sądzę by ją nominowali do Oscara za " Grace księżna Monako "
jakoś akademia teraz ma dość nagradzania biograficznych ról , szał na to mija
oby tylko nie nominowali jej do złotej maliny jak jej koleżankę NW za " Dianę "