Gdyby odebrać jej cała głupotę, zabrać tę więlką pustkę, którą z dumą prezentuje i zrobić z niej na powrót naturalną, fajną dziewczynę, to mogłaby być całkiem niezła. Tylko po tych zabiegach nic by z niej nie zostało... Taka jest smutna prawda. Ona już cała tym przesiąkła. Nie rozumiem Hollywood, które zachwyca się tanimi, "odpustowymi" laleczkami...