wczoraj wpadło mi w ręce chyba największe "aktorskie dokonanie" Paris, czyli pornosik 1 night in Paris...Szczerze mówiąc dawno takiego szajsu nie widziałem :) niby tak głośno o tym było, tylko pytanie, z jakiego powodu??? zero jakiejś akcji :D i jeszcze do tego Paris, która wyglada jak by nie wiedziała co robi...niby się bzyka, ale chyba nic w tym przyjemnego nie było (patrz jej miny) ;P a myślałem że coś ciekawego bedzie...jednym słowem troche chujowa z niej "aktorka" i zapewne kochanka..chociaz loda robila ladnie :P pozdro;)