...czyli wasze ulubione duety reżyser-aktor i ich zestawienie(oczywiście chodzi mi o duety które mają na koncie więcej niż dwa filmy). Zestawienie w zależności który duet jest lepszy, i tak moja lista:
1.Scorsese- de Niro(bezapelacyjnie ;));
2.Spike Lee- Washington;
3.Coppolla- Brando (dlaczego tylko 3 miejsce; bo serie Godfathera traktuje jako jedną, wielką, klasyczną, spójną całość ;));
4.de Palma- Pacino (Tony Montana R.I.P. ;));
5.Almodovar- Penelope Cruz (no co? dobrze gra u niego!);
6.Tarantino- Willis (za mały wkład Bruce'a w filmy tego pana, ale obydwaj są klasyczni);
7.Pasikowski- Linda (Co Wy kurwa wiecie o zabijaniu???) ;);););
Jakie są wasze typy???
Dawajcie je tu! Pzdr.
Mi przyszedł na myśl duet Ridleya Scott'a z Russelem Crowe'm. Stworzyli już oni kilka ciekawych filmów z "Gladiatorem" na czele. Jednak sądze, że bezapelacyjnie żądzi Scorsese z De Niro.
1. Al Pacino - Brian DePalma
2. Martin Scorsese- Robert de Niro
3. Frank Darabont - Stephen King ( no dobra, dobra nie jest to duet aktor-reżyser, ale muszę ich wpisać, bo Frank Darabont naprawdę umie zekranizować ksiązki Stephen King'a ;) )
Kurosawa - Mifune (zdecydowanie nie do pobicia)
potem
Scorsese-DeNiro
Scorsese-Keitel