mmm Rose Byrne... mmm! ależ ona piękna:D schrupałbym ją jak te zombiaki w "28 tygodni później" [tyle że nie tak brutalnie... pełna namiętność;D] prawda że jest cudowna? tak jest Smeagolu:D
Właśnie oglądam "jednym okiem" Murder Call (Tropem zbrodni). Zerkam na młoda rzeźbiarkę i kombinuję, skąd znam tę twarz?? No tak, APARTAMENT!! cChoć w rodzimym serialu jest blondyneczką w masce spawacza. HMM, ma talent od dawna, nie da sie ukryć :)))
Według mnie jedna z najpiękniejszych aktorek a przy tym wielce utalentowana.Myślę że czeka ją świetlana aktorska przyszłośc-obym się nie mylił ,w każdym razie trzymam kciuki.
Przeurocza jest, i w apartamencie ciągle pokazywała te zapłakane oczy...wogóle czuje do niej większą sympatię niż do połowy wymalowanych amerykańskich młodych gwiazdek
Zrobila na mnie gigantyczne wrażenie w troi i apartamencie, myśle że gdyby w nich nie grala to te filmy dużo by straciły!!! Jak dla mnie IDEAŁ-piękna,seksowna,a zarazem subtelna i jak gra!!!
Szkoda, że Rose nie otrzymała nominacji do Złotego Globu dla Najlepszej Aktorki Drugoplanowej, bo naprawdę chociaż na to zasługuje. Wiem, że to mało realne, ale może dadzą jej nominację do Oscara...?
Nadała roli Bryzejdy charyzmy i uroku. Idealna Bryzejda. Tak właśnie sobie ją wypobrażałam z urody. Narysowałam kiedyś komiks o wojnie trojańskiej i moja Bryzejda jest bardziej potulna.
Bardzo mi sie podobalo jak zagrala w Troi...w sumie widzialam ja tam pierwszy raz i ogladajac doszlam do wniosku ze nie dosc ze jest utalentowana to i bardzo ladna...
I to nawet nie jest kwestia jej ról. Po prostu zawsze ma taki wyraz twarzy i nigdy nie może się go pozbyć. Nawet kiedy się uśmiecha, czy pozuje do zdjęć wygląda na udręczoną. Ciekawy przypadek.