Z samego wyglądu - była jakaś taka... amerykańska. Jakby ją wyjęli z innej bajki.
W książce została Eponine była dziewczyną zniszczoną przez nędze. I obrazek Sam nie pasuje tutaj, gdyby to nie był musical to bym nie zaakceptowała Samanthy, ale jej wokal i sposób w jaki tworzy postać Eponine tak odmienną od książkowej sprawia, że jest idealna do tej roli.