Takich aktorów w historii kina było niewielu. Potrafił zagrac dosłownie każdą rolę, nawet granie trupa wyszłoby mu bardziej życiowo niż niejednemu hollywoodzkiemu gogusiowi granie żywych postaci;)
A brak nominacji do Oscara za role np. u Kurosawy należy uznać za skandal dla Akademii Filmowej. Ale nie pierwszy i nie...
Wiadomo, Toshiro MIfune to obok Takashi Shimury i Tatsuyego Nakadai (nie wiem jak to odminić) najwybitniejszy japoński, a co za tym idzie azjatycki aktor i trochę się nagrał także co warto zobaczyć, oczywiście opróćz filmów Kurosawy? Jakie filmy można zobaczyć z polskim lektorem/napisami? Widziałem też Bunt, trylogię...
więcejKolejny, obejrzany film z Toshiro Mifune w obsadzie utwierdza mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z aktorem przez duże A. Takim, który w każdej roli (choć dużego porównania na razie nie mam bo widziałam tylko 6 filmów z Panem Mifune ) ożywia graną postać na inny sposób, ale zawsze z taką naturalnością jaką tylko...
więcejSłabo pamiętam. Film dzieje się w Japonii, bodajże lata 70te lub 80te. Głowny bohater grany chyba przez Mifune jest japońskim nacjonalistą. Stoi na czele jakiejś umundurowanej organizacji prawicowo-paramilitarnej. Na koniec niezadowolony z tego co się dzieje we współczesnej Japonii popełnia seppuku.