Stany Zjednoczone: jeden naród - podzielony. Filmowiec Susanne Brandstätter bada polaryzację społeczeństwa w Stanach Zjednoczonych, która wykazuje uderzające podobieństwa z sytuacją w Europie. Amerykanka z Los Angeles, która całe swoje dorosłe życie spędziła w Europie, postanawia zbliżyć się do nietypowych wyborców Trumpa w zmieniającym wyborcze preferencje stanie Ohio. Co decyduje o wyborach ludzi? Dlaczego formułują opinie, a potem trzymają się swoich politycznych stanowisk - bez względu na wszystko? Twórca filmu decyduje, że jedyną szansą na zrozumienie, dlaczego rośnie podział, jest przestrzeganie jednej zasady: nie kłóć się, słuchaj… Ale w miarę postępu filmu wszyscy jesteśmy wystawieni na próbę.
Tytułową włoską wyspę prawdopodobnie zawsze już będziemy kojarzyć z miejscem tragedii migrantów. Choć niewątpliwie stała się symbolem, mało kto wie, jak wygląda. Jakob Brossman nie szafuje łatwo narzucającymi się odniesieniami. Uważnie przygląda się różnym aspektom rzeczywistości, tworząc spójny, wielowątkowy i przekonujący portret życia na wyspie. Towarzyszy z kamerą włoskiej straży przybrzeżnej, patrolującej okoliczne wody w poszukiwaniu płynących z Afryki łodzi, obserwuje również migrantów protestujących na ulicach miasta i ludzi próbujących im pomagać. Ale choć Lampedusa to miejsce, gdzie przybyszów z Afryki przybywa szybciej niż gdziekolwiek indziej w Europie, próżno szukać tu śladów ksenofobicznej histerii. Umysły miejscowych bardziej rozpala kwestia awarii jedynego promu łączącego wyspę ze światem, spontaniczny strajk rybaków i blokada portu. Nikt nie wierzy w zapewnienia władz o szybkim przywróceniu komunikacji, radykalne nastroje próbuje uspokajać przebojowa pani burmistrz… Brossman dokumentuje to wszystko z ogromnym wyczuciem, umiejętnie zestawia wątki i dobrze dobiera bohaterów. Jego film ma rytm i dramaturgię, zachwyca kompozycją kadrów i przemyślanym montażem. Unikającemu zbytniej dosłowności autorowi udało się stworzyć fascynujący i naprawdę piękny portret Europy na granicy – dosłownie i w przenośni.