Recenzja serialu

Inni mają lepiej (2014)
James Burrows
Fred Savage

Lepiej być nie może

Podobno jest tak, że trudniej widza rozśmieszyć, niż wzruszyć. I coś w tym musi być. Komedia, żeby była naprawdę zabawna, powinna obfitować w dobrze napisane dialogi, a aktorzy, którzy w niej ...
Podobno jest tak, że trudniej widza rozśmieszyć, niż wzruszyć. I coś w tym musi być. Komedia, żeby była naprawdę zabawna, powinna obfitować w dobrze napisane dialogi, a aktorzy, którzy w niej występują, nie mogą za bardzo szarżować w żadną stronę. Choć rokrocznie powstaje mnóstwo sitcomów, to tak naprawdę niewiele z nich jest w stanie wywołać autentyczny śmiech. Do tych nielicznych zalicza się serial "Inni mają lepiej".


Głównymi bohaterami jest sześcioro znajomych, bardzo różniących się od siebie zarówno charakterami, jak i stylami życia. Andi (Majandra Delfino) i Bobby (Kevin Connolly) są małżeństwem z kilkuletnim stażem, Will (James Van Der Beek) jest lekarzem, który właśnie się rozwodzi, Jules (Brooklyn Decker) i Lowell (Rick Donald) stanowią idealną, zakochaną parę, a Kate (Zoe Lister Jones) to wieczna singielka. Choć wszyscy bardzo się lubią, to chętnie prawią sobie złośliwości adekwatnie do sytuacji. Czasami nie da się nie śmiać w głos, oglądając poczynania tej wesołej paczki.

   

Mimo że każda postać jest inna i zabawna, to jednak prym zdecydowanie wiedzie Kate. To właśnie jej sposób bycia, świetne teksty i mimika twarzy rzucają na kolana. Zawsze wie, co powiedzieć i co zrobić, by osiągnąć cel. Jej randki z różnymi mężczyznami i sarkastyczne poczucie humoru nie pozwalają zachować powagi. Kpi sobie ze wszystkiego, ale to nie sprawia, że się jej nie lubi, a wręcz przeciwnie. To na sceny z jej udziałem czeka się najbardziej. Nie znaczy to jednak, że reszta bohaterów gorzej sobie radzi, bo i oni wzajemnie się uzupełniają. 

"Inni mają lepiej"to serial, do którego bardzo przyłożyli się scenarzyści. Widać, że nie brakowało im pomysłów oraz zmysłu obserwacji, ponieważ w każdym z przedstawionych bohaterów można dostrzec, jeśli nie siebie, to kogoś z własnego otoczenia. Na pewno warto docenić też grę aktorską, która jest naprawdę znakomita.


Nie każda produkcja telewizyjna ma to do siebie, że po obejrzeniu jednego odcinka ma się ochotę natychmiast zobaczyć kolejne, a tak właśnie jest w przypadku tego sitcomu. Dziwi więc fakt, że nakręcono tylko jedną serię. I to jest właśnie jedyna wada tego dzieła.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
80% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (5 głosów).
Udostępnij: