7,0 5 273
oceny
7,0 10 5273
4 514
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":1}
{"type":"film","id":696445,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/12+Monkeys-2015-696445/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu 12 małp
  • Nie rozumiem tej fali krytyki, akurat ten serial się udał i ciekawi co będzie dalej.

  • luquepl ocenił(a) ten serial na: 7

    Wirginczyk Przed podejsciem do serialu naczytalem sie tutaj opini.Kilka bylo pozytywnych a reszta naprawde negatywnych.
    Jestem aktualnie no na 12 odcinku i szczerze polecam ten serial.
    Film byl dobry ale serial nie jest gorszy - choc klimat no troszeczke inny.

  • luquepl No film to akurat zniechęca bo nuda ale serial pozytywnie zaskakuje :)

  • Wirginczyk Film jest genialny .. boję się oglądać serial, aby nie zepsuć sobie wizji tej historii.

  • ShustyPL ocenił(a) ten serial na: 7

    Daveiro_88 Przecież film a serial to całkiem inna historia. Malutko jest elementów wspólnych,np. armia 12 małp w serialu to groźna tajemnicza organizacja, a nie wariat próbujący uwolnić zwierzęta, w serial próbuje dojść kto i dlaczego wypuścił wirusa i akcja w przyszłości jest bardzo rozbudowana.

  • AJGOR_2 ocenił(a) ten serial na: 5

    ShustyPL Chyba nie do końca zrozumiałeś film. 12 małp to była w filmie organizacja, która chciała uwolnić zwierzęta, a wariat się pod nią podszył

  • Wirginczyk Film był nudny?! Boże, w którym miejscu? Ja też nie chcę się zabierać za serial, boję się, że zniszczy to moje wyobrażenie o wspaniałym widowisku.

  • tom_evans 12 Małp to jeden z niewielu filmów jakim dałem 10, moim zdaniem genialny. Bardzo lubię filmy Gilliama za klimat który potrafi stworzyć. 12 Małp jest prawdopodobnie najlepszych z nich. Krótko mówiąc uwielbiam ten film i oglądałem go wiele razy, co zdarza mi się niezbyt często.
    Serial jest inny, ale to trzeba zaliczyć na plus. Kopiowanie filmu 1-1 byłoby bez sensu i na pewno by się nie powiodło. Fabuła jest oczywiście znana, ale moim zdaniem zgrabnie przeniesiono to na format serialu, co na pewno łatwe nie było. Ogólnie martwi mnie tworzenie seriali na podstawie filmów sprzed kilkudziesięciu lat, ale tym razem się nie zawiodłem. Przynajmniej do tej pory

  • Vanillia ocenił(a) ten serial na: 1

    tom_evans nie zniszczy, jeszcze bardziej podkreśli zajebistość filmu ;) przede wszystkim gra aktorska nie do porównania. Dla mnie ten serial to jakaś groteska, przepraszam, ale nie potrafię oglądać w oderwaniu od oryginału, bo się nie da...i nie ma znaczenia, że to "nie ta sama historia"

  • Lithium__Nirvana ocenił(a) ten serial na: 1

    Vanillia Niestety muszę sie godzić, od poczatku serial odrzuca wykonaniem. A nie porównywać do filmu sie nie da bo pierwszy odcinek (narazie na nim jestem i raczej dalej nie przebrne) to kalka scen z filmu i to byłoby nawet na plus, gdyby nie to, że wszytkie elementy układanki filmowej są byle jakie.

  • Uh_Huh ocenił(a) ten serial na: 6

    Wirginczyk Nuda? Film to klasyka s-f. Rewelacyjnie zagrany, z dobrym pomysłem. Czegoś nie czujesz? Twój problem, nie filmu.

  • Uh_Huh Wszystko kwestia gustu więc mi nie pisz że mam jakiś problem, ja akurat wole serial a problem widać ty masz.

  • Uh_Huh ocenił(a) ten serial na: 6

    Wirginczyk Góprawda a nie kwestia gustu. "Wszystko kwestia gustu więc mi nie pisz że mam jakiś problem" To jest puste hasło mające relatywizować brak smaku i zdolności poprawnej oceny. Gdyby tak było, to by nie było sztuki i mozolnych ćwiczeń latami, przez które wykuwa się zdolność tworzenia, rozumienia i oceny. U mnie wszystko w porządku. Tylko Ci wskazałem, że z Tobą nie tak. Ale niech tak zostanie. W końcu - to Twój problem. :D Zaimki w rozmowie pisze się z dużej - kwestia posiadanej kultury.

  • Uh_Huh Pisz do takich co kupią twój kit, ode mnie z daleka. Na niczym się nie zna a jeszcze dyskutuje...

  • Henryk_Kowalski ocenił(a) ten serial na: 7

    Wirginczyk A ty na czym się znasz ? Bo z twojej wypowiedzi można wywnioskować żeś fachowiec :-)

  • Uh_Huh Popieram Uh_Huh :) Dzieło to dzieło. Jednemu dzieło sposoba się bardzo innemu nie spodoba się w ogóle. Np. nie muszą mi się podobać obrazy Beksińskiego abym zdawała sobie sprawę, że Jego malarstwo to wielkie "łał".

  • Uh_Huh ocenił(a) ten serial na: 6

    beatakrzemien Dokładnie o to chodzi. Ale ta prawda, jak widać jest trudna do przyjęcia dla niektórych. A może bolesna?

  • Uh_Huh Nie obrażając nikogo - myślę, że to po prostu kwestia inteligencji :) Dla jednego jest to zrozumiałe, a drugi nigdy tego nie pojmie. Bo jak to tak? Dziełem jest coś co mi się nie podoba? Przecież tak się nie da ;)

  • Uh_Huh ocenił(a) ten serial na: 6

    beatakrzemien Masz rację, może tu chodzi o pojmowanie. ale nie przesądzałbym, że to jakaś kwestia wrodzona - tylko aktualne braki konceptualne, nawet niekoniecznie w sferze koncepcji, co wyobraźni "Dziełem jest coś co mi się nie podoba?" - dopuszczenie tego jako realnej możliwości.

  • Uh_Huh Myślę, że masz rację :)

  • Henryk_Kowalski ocenił(a) ten serial na: 7

    Uh_Huh Kolego. Z prostakami się nie dogadasz. U nich jest jedno . Nie, bo nie. Tak jak tu jest z Twoim adwersarzem. Tacy jak on pewnych rzeczy nie ogarną nigdy.

  • Uh_Huh 12 Małp jako film to jest arcydzieło. Serial? Hmmmm w zasadzie to nie wiem po co? Przecież film jasno i dobitnie pokazuje, że nie da się zmienić tej samej linii czasu podróżując w przeszłość, bo....już się wydarzyła i to właśnie z tymi zmianami :) Jest to przykład jedno-liniowej teorii czasu, a nie tworzenia się alternatywnych linii w każdym punkcie zmian. Film to jest klasyka i jednocześnie najlepiej opowiedziana historia o podróżach w czasie (zakładając, że czas jest liniowy i podróżujemy po jednej i tej samej linii) jaką widziałem w kinematografii. Ludzie piszący, że ten film jest nudny lub co gorsza słaby ...nie mają za grosz pojęcia o co w nim chodzi :)

  • imacon ocenił(a) ten serial na: 6

    Wirginczyk Całkiem, całkiem chociaż te wszystkie paradoksy i skręcająca fabuła z odcinka na odcinek wyglądała jak by scenarzystom brakowało pomysłów na cały sezon i pisali kolejne odcinki na bieżąco i to na kolanie. Myślałem że to będzie skończony serial ze wstępem rozwinięciem i zakończeniem i że w ostatnim odcinku będzie rozwiązanie. Ne spodziewałem się kolejnego sezonu i naprawdę nie wiem, czego po kolejnym sezonie można się spodziewać.

  • imacon wiadomo cos juz o 2 sezonie bo nie jestem w temacie :) pierwsze 4 odc spoko wiec jestem ciekaw czy jest material na podstawie ktorego moze powstac kilka sezonow?

  • bociancyja W marcu ogłosili, że będzie drugi sezon.

  • imacon I bardzo dobrze że fabula się rozwija i są nowe wątki.Bez sensu jest kręcić serial ,który jest wiernym odbiciem filmu tylko z innymi aktorami.Chcecie oglądać główny wątek bo tylko on jest fajny obejrzyjcie sobie film.Cieszę się, że serial się rozkręca.Paradoksów jest mnóstwo, ale nie da się ich uniknąć kręcąc film o podróżowaniu w czasie.Niestety

  • Lindara ocenił(a) ten serial na: 8

    Wirginczyk Wkręciłam się w ten serial i myślę że jest naprawdę udany. Jest kilka seriali które (według mnie) są dużo gorsze a mają dużą oglądalność a jak jest coś ciekawszego i trochę innego niż te "hiciory" to jest krytykowane.

  • goodvibestyla ocenił(a) ten serial na: 8

    Lindara Właśnie jestem po ostatnim odcinku i zgadzam się że jest udany,inni bohaterowie i ciut inny klimat niż w filmie lecz naprawdę nie ma się do czego przyczepić ogólnie ;)

  • JustAkane ocenił(a) ten serial na: 5

    Wirginczyk Serial trochę zbyt naciągany, ale ma swoje momenty. Niektóre odcinki są naprawdę niezłe, ale zasadniczo "im głębiej w las" tym gorzej - w moim odczuciu.

  • jjarek_filmweb ocenił(a) ten serial na: 6

    Wirginczyk Wolę film, a przez to że się przyzwyczaiłem do postaci granej przez Willisa, aktor grający główną rolę w serialu był dla mnie ciężkostrawny. Obawiam się, że w drugim sezonie scenarzyści zaczną przesadzać z udziwnieniami i zapętlaniem różnych rzeczywistości, że skończy się to tak jak w "Lost" - nikt nie będzie wiedział w czym rzecz. Nawet teraz w którymś odcinku miałem wrażenie: jeszcze trochę i się okaże, że Cole jest swoim własnym synem, którego zmajstrował podróżując w czasie, na szczęście wyszło inaczej...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 6

    Wirginczyk Zachęcona twoim postem zdecydowałam się zerknąć na serial. Niestety, racje mają pozostali - ten serial jest słaby. Nie chodzi o to, że nie umywa się do filmy, tylko po prostu mamy papierowe postacie i bzdurną fabułę.

  • ___Shadow___ ocenił(a) ten serial na: 8

    Czytałem wszystkie komentarze, a i tak sięgnąłem po serial i nie macie racji. Mianowicie dla osób, które nie oglądały filmu, czyli mnie między innymi bardzo podoba się ten serial, mimo że widać nie jest on górnych lotów, ale w dobie obecnego kryzysu na seriale Sci-Fi wyróżnia się i jest warty oglądnięcia. Jeśli rozumiecie te wszystkie zawiłości związane z podróżami w czasie i co one zmieniają w fabule to na pewno się wam spodoba. Trzyma w napięciu i sprawia że chcesz oglądnąć kolejny odcinek, więc czego chcieć więcej ? Tak naprawdę w tym gatunku to jest chyba według mnie trzeci (po Expanse i Dark Matter) obecnie ciągnący się serial Sci-Fi, którego warto oglądać. Ludziom, którym ciężko dogodzić powiem " na bezrybiu i rak ryba". Mamy obecnie suchote na ten gatunek. Ja z czystym sumieniem wystawię ocenę 8.0 . Ale podkreślam to moje subiektywne wrażenie, także jak ktoś się zastanawia nad obejrzeniem to nie czytajcie komentarzy tylko sami oceńcie oglądając, bo jest to jeden z tych seriali dla których sugerowanie się komentarzami nic nie daje.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 8

    ___Shadow___ Po co ta cała filozofia? To nie jedzenie "że MUSISZ jeść", bo inaczej umrzesz.
    Film/Serial jest albo dobry, albo nie i kwita.

  • ___Shadow___ ocenił(a) ten serial na: 8

    Kolego nie obraź się ale napiszę, że masz strasznie małe pole widzenia. O co mi chodzi --> mianowicie nie można powiedzieć tak jak napisałeś że serial jest dobry albo zły, ponieważ pomijasz tutaj ludzi którzy sięgnęli by po ten serial tylko dla samej fabuły lub postaci lub gatunku itp. Podam ci dwa przykłady. Po pierwsze nawiązując do tego co powiedziałeś z serialem jest jak z sokiem wieloowocowym, mimo że mogą nam nie smakować niektóre owoce to całość wymiksowaną wypijemy ze smakiem. Po drugie serial jest jak tort składający się z różnych warstw smakowych, niektórzy nie lubią lukru lub którejś warstwy smakowej więc je pomijają i nie jedzą, nie odrzucają z powodu słodkiego lukru całego tortu a jedynie delektują się innymi warstwami które ma wyśmienite i mimo to go zjedzą. Także sprowadzanie przez ciebie wypowiedzi do tego że film jest dobry lub nie jest bagatelizowaniem różnorakiej społeczności ludzi jaką posiadamy i przypisywaniem serialowi jednej łatki z którą wielu ludzi się nie zgodzi. Także chciałem ci tylko nadmienić że twoja wypowiedź jest nie na miejscu. Ilu użytkowników tyle opinie, nie da się tego przyrównać do dobre lub niedobre. Nawet masz skale ocen, nie dasz 1 lub 10, możesz dać pomiędzy....

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 8

    ___Shadow___ wow.. ale lanie wody... w lato to nawet fajne.

    ty z tych "bystrych"? jak już to mogę być "koleżanką"

  • ___Shadow___ ocenił(a) ten serial na: 8

    przynajmniej mogę napisać coś więcej niż tylko jedno zdanie które nic nie wnosi swoją wypowiedzią ....

  • xanone ocenił(a) ten serial na: 8

    Wirginczyk byl dosyć dobry, ale w odcinku 3, 1 sezon, jak nasza blondynka puszcza się z murzynem, zniechęcił do oglądania, jakoś wytrwałem i później było git. Pieprzona poprawność, wątek jej puszczenia się z czarnuchem nic nie wnosił... ale musiał być, lol.

  • acidity ocenił(a) ten serial na: 5

    Wirginczyk Do tego roku odkładałem ten serial z uwagi na niską ocenę. Po obejrzeniu I sezonu nie potrafiłem zrozumieć dlaczego jest ona taka, jaka jest. Niestety po obejrzeniu II sezonu wszystko stało się jasne i jestem zdania, że ocena 6,8/10 jest zdecydowanie zawyżona.
    -----------uwaga spoilery-----------
    I sezon
    Składna, trzymająca w napięciu akcja i dosyć dobra gra aktorów. Podobał mi się główny bohater, który potrafił podejmować trudne decyzje, a do tego, aby utrzymywał jakiś balans w roku 2044 miał swojego przyjaciela José Ramse, a podczas podróży Dr Cassandrę Railly. Na uwagę zasługuje dobrze przemyślana i skomplikowana fabuła/układanka, która po ostatnim odcinku spięła się w jedną całość. Bardzo podobały mi się relacje przyczynowo-skutkowe.
    Największym błędem tego sezonu było odejście od wątku głównego czyli tematu powstrzymania epidemii. Mimo wszystko jest to jednak rozwiązanie do przyjęcia, bo w końcu doszli do wniosku, że aby ją powstrzymać, nie ma sensu uganiać się za pojedynczą osobą, tylko należy zniszczyć cała organizację. Oceniam 8/10

    II sezon
    Wykastrowano głównego bohatera. Facet jakby zapomniał po co wyrusza w te swoje wędrówki i niweczy kolejne szanse na eliminację czarnych charakterów. Za każdym razem mieliśmy ten sam schemat: dopada kogoś i zamiast go zastrzelić, to ten z nimi chce pogadać i w każdym przypadku dają dyla. Metamorfoza dotyczyła też innych postaci jak np. Cassandry, José, Deacona czy na koniec sezonu Julii. Komplikowanie układów pomiędzy bohaterami którzy zachowują się jak chorągiewki na wietrze jest zawsze zwiastunem braku pomysłu na ciąg dalszy. I ten sezon jest na to dowodem.
    Zawalili kwestię fabuły. Tu już nie było żadnej układanki do rozwiązania, były po prostu skoki w przeszłość, wykonanie lub nie zadania i powrót do przyszłości. Wszystko proste i klarowne, nie było nad czym się zastanawiać, żadnych pytań, bo odpowiedź następowała natychmiast. Co gorsza, porzucono wątkiem główny przyjęty w drugiej części I sezonu i zamiast zniszczyć organizację zaczęli gonić za Świadkiem. W ten sposób II sezon nie domknął niczego. Po co w takim razie było te 13 odcinków?
    Przez uproszczenie fabuły tego sezonu stało się proste jak drut, że przyczyną zła jakie ich otaczało jest sam wehikuł czasu. Trójka podróżników widziała ten grafik/mapę historii i nietrudno było się domyślić, że wszytko co robią już się wydarzyło i 12 małp znało każdy ich krok podjęty i niepodjęty, że wszyscy są marionetkami w rękach Świadka, który wie nawet o ich pozornych zmianach historii. Widzowie też to zobaczyli, ale główni bohaterowie podążający grzecznie wyznaczoną im ścieżką pozostali ślepi.
    Leżała też charakteryzacja postaci jak np. odmłodzona wersja Jennifer czy Katrina Jones z 2044 roku. Dopiero w końcówce sezonu poprawili ten ważny element.
    Był też bardzo poważny błąd logiczny podczas rozmowy młodej i starej Jennifer. Stara powiedziała młodej, że wybrała odejście ze swoją grupą. Skoro tak, to jakim cudem trafiła do przeszłości by tę grupę w ogóle zebrać?
    No i w "podwójnym" finale znów mieliśmy do czynienia z nieporadnością bohaterów gdy trzeba podjąć ostateczną decyzję. Mieli Świadka na talerzu (a raczej na tym piedestale z dziwnymi świecącymi znakami). José w niego celuje, ale nie strzela. Czeka, aż zbiegną się inni członkowie sekty i ich pozabijają. W drugiej, poprawionej wersji historii ten sam nieporadny chwilę wcześniej José bezwzględnie zabija sztyletem klęczących przed nim sekciarzy... Serio? To po co była ta cała eskapada? Czy nie poszli tam by zabić Świadka? Skoro tak, to czemu go nie zabił tylko skończyło się na celowaniu do niego? Chciał sobie pogadać? O czym? O pogodzie, czerwonym deszczu czy może ostatniej partyjce pokera? Po prostu ręce opadają.
    Mam więcej zastrzeżeń, ale i tak za długi to post. Ogólnie, II sezon oceniam na 2/10 a sumaryczna ocena całości to 5/10
    Natomiast ocena stacji SYFY jest taka, że oni mają jakąś destrukcyjną moc niszczenia, bo albo dobrym serialom dają cancela, albo doprowadzają je do destrukcji poprzez drastyczne obniżanie poziomu. Gdybym miał zgadywać(nie chce mi się szukać szczegółów, szczególnie, że kiepsko znam angielski), to albo scenariusz II sezonu został napisany przez kogoś innego, albo stacja wymusiła na twórcy uproszczenia, aby serial nadawał się do obejrzenia przez przeciętnego gimnazjalistę.

  • Henryk_Kowalski ocenił(a) ten serial na: 7

    Wirginczyk Masz rację. Często czytam recenzje na Filmwebie. Raczej z przyzwyczajenia a nie żeby wyrobić sobie jakiś osąd o filmie czy serialu. Wolę sam najpierw oglądnąć film czy serial. Większść tu piszących krytycznie o filmie czy też serialu nie potrafiłaby napisać scenariusza do bajeczki (dobranocki) "Jacek i Agatka" :-) Pewnie nawet nie wiedzą że była taka dobranocka. Skąd się biorą tacy znawcy ? A to nie podoba się im scenariusz, a to reżyseria czy gra aktorów. Dlaczego jeszcze nikt nie zaangażował ich do jakiegoś studia filmowego ? Na sto procent co roku mielibyśmy Oscara :-) A filmy powalałyby nas na kolana.