Wspniała ścieżka dźwiękowa! Billy Idol, Gunsi, Stonesi, Ozzy, Radiohead, Queen i mnóstwo innych totalnie dobranych kawałków. Strasznie tandetny ten serial. Boli mnie obecność Angeli Bassett - gra dobrze, ale aż za dobrze jak na takie coś i to mi się nie skleja. Boli też okropna gra Petera Krause - normalnie naprawdę potrafi grać, a tutaj jakaś padaka, chociaż to tutaj taka sympatyczna klucha. Oglądam do prasowania, gotowania, nie wczuwam się.