Amerykańscy Bogowie

2017
Amerykańscy Bogowie
7,5 19 159
ocen
7,5 10 19159
21 489
chce zobaczyć
7,6 5
ocen krytyków
{"rate":7.6,"count":5}
{"type":"film","id":623838,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/American+Gods-2017-623838/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Amerykańscy Bogowie
  • BlakJoint ocenił(a) ten serial na: 8

    Nie wierzę że to juz koniec pierwszego sezonu. Odcinek kapitalny. Ian McShane jak zwykle genialny w swej roli, nie można oderwać wzroku i przestać podziwiać jego postaci. No i nareszcie oficjalnie dowiadujemy się kim jest. Choć nie rozumiem jednej rzeczy -> skoro Shadow już powoli odkrywał że bogowie nie są tylko wymysłem, to dlaczego miałby nie uwierzyć Wednesday'owi? Ale poza tym wszystko według mnie było perfekcyjne. Bardzo ciekawe rozwiązanie z Jezusem (ciekaw jestem jak kościół na to wszystko zareaguje xD). Widzimy też na co stać bogów, iż nie są już tylko stetryczałymi dziadkami u kresu swej potęgi. O końcowych scenach odcinka już nie wspomnę, bo nie wiem od czego zacząć. Czekam z niecierpliwością na drugi sezon i biegnę w podskokach po książkę :]

    Jeden z najlepszych seriali, jeśli nie najlepszy. Kreacje postaci, fabuła, muzyka, klimat - to wszystko sprawia ze nie można się nie zakochać w tym serialu :]

  • BlakJoint Ten serial z każdym odcinkiem się stacza, ale jest to tylko moja opinia spowodowana tym że książkę uwielbiam i nie mogę patrzeć co oni z nią zrobili.

    Ogólnie gra aktorska super ale przedstawienie całej historii mogło być lepsze. Teraz pozostaje czekać co nowego wymyślą w drugim sezonie.

  • Nekori ocenił(a) ten serial na: 7

    Nymeria_Sun Zgadzam się niestety, z odcinka na odcinek jakoś tak powoli coraz gorzej. Wolałabym, żeby bardziej się książki trzymali.

  • Nekori To prawda, że serial sporo odbiega od książki, ale za to jak to wygląda od strony technicznej...palce lizać

  • Zymifir ocenił(a) ten serial na: 9

    Nymeria_Sun A mi się serial podoba mimo, że książkę przeczytałem jako pierwszą i uważam ją za jedną z najlepszych powieści w moim życiu. Dawno już przestałem patrzeć na seriale i filmy poprzez pryzmat książki na motywach której powstają. Zauważyłem, że przez takie porównywanie tylko traci się przyjemność oglądania. Fakt, tutaj również niektóre elementy mi nie pasują. Za to bardzo podoba mi się wątek wspólnej podróży Laury i Leprechauna. W ogóle uważam, że w książce za mało było Sweeneya i bardzo mnie cieszy, że w serialu jest go więcej. Po zakończeniu natomiast widzę, że drugi sezon będzie bardzo już odbiegał od książkowego pierwowzoru i nie zdziwi mnie jeśli będzie też miał inne zakończenie. Czy to dobrze? Dla mnie tak gdyż lubię być zaskakiwany zamiast przeżywać dwa razy tą samą, mimo że genialną, ale jednak tą samą historię.

  • Tortuga033 ocenił(a) ten serial na: 6

    BlakJoint Znowu te pajonki, brr

    No tak pojawiła się Mudżynka-nimfomanka, to od razu jedno wielkie ruchańsko :D
    Pan Nancy kozacki, szkoda że tak niewiele go było przez cały serial.

    Aww, te króliczki :3 a Słedżen je rozjechał.

    Jezus Dickie Bennet (czy też Farady z Lost) rozwalił mnie na łopatki, choć bardziej chyba Shadow zauroczony Easter :D

    Mam rozumieć że Słedżen i Pani Wielkanoc, ten tego? :O

    W ogóle to dopiero teraz się pokapowałam, że Pana Worlda gra ojciec Marty'ego McFlya :D

    Wyjawienie swojej tożsamości przez Wenesdaya wyszło trochę komicznie, ta końcówka głównie, ale ogólnie to madżestik.

    Oczywiście odcinek pod kątem wizualnym jak zawsze miodny (ta scenka z Wielkanocą *_*) natomiast pod kątem fabularnym, eh...nie było źle, ale jak na finał, to bez jakiś fanfarów. Dowiedzieliśmy się właściwie tego, co było już wiadomo od dosyć dawna, że Wenesday to Odyn i Shadow w końcu ogarnął o co chodzi, no i wojna między starami i nowymi bogami oficjalnie rozpoczęta. Właściwie ten sezon był dosyć długim wstępem do właściwej historii. Nie będę się rozpisywać na temat aktorstwa czy postaci. Napisze tylko krótko, że odnoszę wrażenie że mogłoby to wszystko lepiej wyglądać. Przyjemnie się ogląda, niby się zaczął rozkręcać, ale ostatecznie, mnie nie zachwycił, jednak od seriali wymagam czegoś więcej niż artystycznych ująć mleka.

  • Tortuga033 Popieram,mocno serial przeciągał sporo rzeczy,Hannibal też miał taki sam problem.Bardziej szli w wizualne/muzyczne aspekty którę strącały resztę na bok,przez co ma się wrażenie że ogląda się teledyski.

  • BlakJoint Eeee to ludzie jeszcze nie wiedzieli kim jest Wednesday? Starzec z jednym okiem, to jak zwracają się do niego inni bogowie, kruki itp?

    Po pierwszym sezonie zastanawiam się, czy serial zachowa zakończenie z książki, bo jakby nie patrzeć trochę wątków pozmieniano, jedne całkiem wycięto, a z kolei kilka dodano.

  • BlakJoint Dwa ostatnie odcinki moim zdaniem najlepsze z całego sezonu. Wcześniej bywały lepsze i gorsze, ogólnie serial mnie nie zachwycił tak jak książka. Mam nadzieję, że odcinki kolejnego sezonu dorównają tym finałowym, a w międzyczasie przeczytam jeszcze raz ksiązkę, bo nie jestem pewna ile wątków serialowych pokrywa się z książkowymi.

  • BlakJoint Mistrzostwo świata! Finał, jak i pierwszy sezon cholernie mi się podobały :) Ostatnie sceny, jak Ian McShane aka Wednesday aka.. (wiele imion i tytułów :p) schodzi ze schodów i dochodzi do pierwszej, poważnej konfrontacji z Nowymi Bogami.. coś pięknego. Genialnie rozpisane dialogi swoją drogą a otoczka wizualna.. przecie showrunnerem jest Bryan Fuller, koleś, który przedobrzył z sezonu na sezon ze swoim fetyszem wizualnym w "Hannibalu" ale tutaj.. tutaj się to sprawdza wyśmienicie (i nie przesadza, przede wszystkim). Rzadko to robię ale serial dodaję do 'ulubionych', tak bardzo mi się podobał s1 i żałuję, że sezon taki krótki (ale może to i dobrze, apetyt rośnie w miarę jedzenia :D).

  • BlakJoint Tytuł piosenki podczas napisów w 8 odcinku??

  • MaestrO_8 ocenił(a) ten serial na: 8

    Adorianu https://www.youtube.com/watch?v=WreUmBorEmA

  • MaestrO_8 Dziękować Dobry Człowieku.

  • BlakJoint serial ogólnie bardzo dobry, chociaż trochę mało odcinków. Mogli nakręcić z 13 i pokazać więcej. Wszystkie zabiegi Gaimana niczym w "Sandmanie" jak dla mnie świetnie przeniesione na ekran. No i autorzy nie bali się ruszyć judeochrześcijańskich wątków. Ale one były pokazane najlepiej w wątku z imigrantami z Meksyku. Przymierzam się do napisania o serialu u siebie na blogu.

  • Niskobudzetowy ocenił(a) ten serial na: 7

    BlakJoint Serial ma mało wspólnego z książką. Glówna oś fabularna powiedzmy, że się zgadza, ale serial widać planowany na 10 sezonów, więc pododawano miliard chujowych wątków zamiast całą historię zamknąć w ośmiu odcinkach.

  • Pumpernikiel Koks ocenił(a) ten serial na: 9

    Niskobudzetowy Które wątki są dodane?

  • Niskobudzetowy ocenił(a) ten serial na: 7

    PumpernikielKoks Laura nie podróżowała z leprekaunem. W sumie to jej postać była drugoplanowa w książce, a w serialu jest dużo bardziej rozwinięta. To tak naprawdę największa różnica pomiędzy serialem a książką. W książce Wednesday nigdy nie pokazywał swoich mocy jak było ukazane to w finale serialu. Nie pamiętam również aby w książce technoboy zakładał jakiś sojusz z basquit, która również ma nieporównywalnie więcej czasu na ekranie niż na papierze. Akcja w książce płynie dużo szybciej. W filmie nieistotne sceny są rozciągnięte na cały odcinek, a całe odcinki poświęca się wydarzeniom, które w książce nie miały miejsca. Serial nie jest zły, ale myślałem, że to zakończą po pierwszym sezonie. Widać jednak, że scenarzyści nie mają w planach tylko jednego sezonu, a chociaż 3, więc będą na siłę wymyślać.

  • Pumpernikiel Koks ocenił(a) ten serial na: 9

    Niskobudzetowy Mnie się te wątki podobają i nie wyglądają na zrobione na siłę. Takie prawo interpretacji filmowych dzieł literackich.

  • wild79 ocenił(a) ten serial na: 9

    PumpernikielKoks Zwłaszcza że przecież sam Gaiman współtworzył scenariusz i specjalnie dopisał między innymi dla Laury i Sweeneya całą historię, bo w książce mignęli ledwie parę razy. Ja tam nie narzekam :)

  • wild79 Mam podobnie, bo wątek Laury i zwłaszcza Szalonego Sweeney'a cholernie przypadł mi do gustu (jeden z moich ulubionych, w sumie, a postać 'leprechauna' to mój ulubieniec po s1 :D).

  • matiiii O jak miło, że jeszcze parę osób tak myśli! Uwielbiam rudzielca i przedostatni odcinek obejrzałam dwa razy dla niego właśnie. Zdziwiło mnie, jak przeczytałam, że w książce jest go niewiele i teraz straciłam część motywacji do sięgnięcia po nią.
    Laura mnie denerwowała dość mocno, zanim nie zaczęli podróżować razem, ich wspólne momenty są doskonałe.

  • Niskobudzetowy " Nie pamiętam również aby w książce technoboy zakładał jakiś sojusz z bilquis"
    Ekhm, w książce Techno załatwia sprawę szybko i niespecjalnie jest to sojusz...

  • damian252 ocenił(a) ten serial na: 8

    BlakJoint z innej beki będzie sezon 2 ?

  • BlakJoint ocenił(a) ten serial na: 8

    damian252 Ma być coś chyba koło 5

  • robin2003 ocenił(a) ten serial na: 10

    BlakJoint a o czym ma być niby 2 sezon ja serial się skończył...?

  • BlakJoint ocenił(a) ten serial na: 8

    robin2003 Skończył się pierwszy sezon :]

  • robin2003 ocenił(a) ten serial na: 10

    BlakJoint cała akcja z bogiem który topił dzieciaki w jeziorze i bitwa bogów...