Ania, nie Anna

Anne
2017 - 2019
8,1 60 tys. ocen
8,1 10 1 60070
7,4 17   krytyków
Ania, nie Anna
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

No coz, przynajmniej dowiedzialam sie, ze tworca ruchu LGBT i zwiazkow partnerskich byla Ania z Zielonego Wzgorza. Plus jest taki, ze dzieki takim produkcjom coraz chetniej siegam po ich wersje z dawnych lat, te nie obarczone poprawnosciami politycznymi.

ocenił(a) serial na 9

To chyba wiadome, że większość dziewczyn mojego pokolenia jest "zakochanych" w Gilbercie. Ja osobiście czytająca od małego Anię - jestem oczarowana. Ale nie porównujmy postaci do aktora. Urodę ma, ale Lucas sam w sobie jest... Daleko mu do charakteru Gilberta...

Czytam wiele negatywnych komentarzy, że film odbiega od książki, ale nie bez powodu nie jest to "Ania z Zielonego Wzgórza", tylko "Ania, nie Anna". Mnie osobiście trafił w gusta i cieszę sie, że powstał serial, a nie film ❤

1. Nie za bardzo jestem w stanie ocenić docelową grupę wiekową, czasami serial ma sceny typowo dla dzieci, a czasami jest smutny i depresyjnie przygnębiający.

2. Czy naprawdę w świecie Netfliksa wstawianie wątków LG i rasowych musi być obligatoryjne? Co prawda, akurat tutaj owe wątki nie przeszkadzały mi, bo zostały...

więcej

Z jakże nam znanego polskiego cyklu "Co za kretyn tłumaczył tytuł?".

Chodzi mi o Mateusza, w książkach i ekranizacji z `85r. Mateusz to poczciwy starszy pan przymykający oko ja szczerze mówiąc oglądając pierwsze odcinki, pierwszego sezonu miałem ochotę przecierać oczy ze zdziwienia. pojęcia nie miałem czemu tak go potraktowano.

jakoś nie mogę znieść głosu tej McNulthy, czasem jest mocno irytujący. Ale miło się wraca do Zielonego Wzgórza, nawet jeśli ma to niewiele wspólnego z książką.

Lucy Maud Montgomery przewraca się w grobie... Może i dobrze dobrani aktorzy, piękna sceneria itp ale ta poprawność polityczna jest śmieszna i przerażająca.

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

to naprawdę musi być jakiś fake, żart jakiegoś polskiego trolla. No bo kto wymyśliłby tak idiotyczny polski tytuł do serialu o jednym prostym słowie anna.

Serial jest świetny, rola Ani tak dobra, że o panie. Ale pchanie wątków lgbt w każdy serial wychodzący z netflixa zaczyna wywoływać uśmiech politowania skrzyżowany z lekkim poddenerwowaniem, nawet u osób, które są zupełnie neutralne na polu światopoglądowym.
Nie wspominając już o tym, że pewnie wiele osób chciałoby...

więcej

Realistyczna Ania z Zielonego Wzgórza, bez jaskrawych kolorków, czasem niewygodna, uwierająca. Taka Ania na miarę naszych czasów. Gdyby to była kolejna wesoła ekranizacja nie byłoby o czym mówić, a o Anne with an E można długo dyskutować. Aktorzy, kostiumy i scenografia- cudo. Szkoda tylko, że 3 sezon nie dorównał...

ocenił(a) serial na 8

na początku tak bardzo mnie denerwowała ta Ania, że nie mogłem tego oglądać. Potem jakoś polubiłem ten klimat no i piękne okolicznosci przyrody. Finalnie mi się podobał.

Jestem niesamowicie zachwycona tym serialem. W dzieciństwie jakoś nigdy nie lubiła tej opowieści, ale postanowiłam dać szansę serialowi. Nie zawiodłam się. Aktorzy dobrani niesamowicie. Nie pamiętam, żeby jakakolwiek produkcja miała w obsadzie tak utalentowanych młodych ludzi. Kurcze, tam grają niemalże dzieci a ich...

więcej

ocenił(a) serial na 7

Czy Ania nie mogła pozostać Anią z Zielonego Wzgórza?
Romantyczną, szaloną dziewczynką z milionem pomysłów i szczerym spojrzeniem?

Doskonale rozumiem, że serial nie musi być idealnym odwzorowaniem książki. Jednak zrezygnowanie z klimatu XIX wiecznej Anglii oraz próba wplatania wątków problematycznych, które...

Jestem po 3cim odcinku i jestem zalamana. Myslalal, ze z corka (6latka) obejrze cudowna Anie, z ktora spedzilam cale dziecinstwo. Niestety, tak jak oryginal ksiazki dodaje skrzydel i jest bardzo, mimo wszystko, pozytywny, to po obejrzenii trzech odcinkow chce mi sie tylko plakac. Jak dla mnie bardzo rozczarowujace......

więcej

Wkoncu serial jak za dawnych lat czekam na kolejne sezon z zona razem oglądamy .

Czy tylko mi się to rzuciło w oczy? Dzisiaj dobro dziecka jest na pierwszym miejscu podczas adopcji a a tamtych czasach głównym celem adopcji było zdobycie quasi niewolnika. Podejrzewam ze dlatego adoptowało ją rodzeństwo. Gdyby bylo to bezdzietne małżeństwo to w tamtych czasach była by to powieść s-f.

ocenił(a) serial na 9

Wspomnienia ulubionej książki z młodości.... Przesliczne zdjecia i nastrojowa muzyka. Emocje. Wzruszenie. Świetna gra aktorska! Mogłabym wymieniać w nieskończoność. Ta "Ania" nie ma sobie równych. Czekam na kontynuację!!!!

ocenił(a) serial na 3

sorry ale naprawde nie potrzebuje w Ani z Zielonego Wzgorza festiwalu geyow, lesbijek i uciemiezonych czarnych. Dlatego odpuszczam sobie 2 sez po ktoryms tam odcinku, w nastepnym sezonie zapewne Ana juz bedzie lesbijka. (do wszystkich debili, ktorzy beda chcieli mi przykleic latke homofoba i rasisty - w realu mam...