26 odcinków
6,3 335
ocen
6,3 10 335
416
chce zobaczyć
{"type":"film","id":643676,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Beware+the+Batman-2013-643676/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Beware the Batman
  • Profesor Pyg? No litości! Ja rozumiem, że twórcy nie chcieli robić, jak oni to określili... "Another Joker Story" i chcieli coś świeżego, ale żeby dopuścić się czegoś takiego... Ja wiem, ja wiem, ten serial nie miał jeszcze nawet premiery i jeszcze nie wiemy, na co naprawdę go stać, ale ja już się boję. Dobra oryginalność to dokładanie czegoś do już istniejącej legendy mrocznego rycerza, a nie kompletne wywracanie jej do góry nogami! Może i w dobrej wierze, ale szczerze wątpię, czy to w ogóle wypali...

    Podyskutujmy więc, jaki wg was powinien być prawdziwy, porządny serial o człowieku-nietoperzu. Dla mnie idealny serial animowany o Batmanie powinien spełniać 4 zasadnicze warunki:

    1) Brak aż takich "oryginalnych" pomysłów, jak w "Beware the Batman". Powody już w wstępie.

    2) Ciągła fabuła
    "Batman The Animated Series" było wspaniałe, ale jednak czegoś tej serii brakowało. Po długim myśleniu chyba odkryłem, co. Brak ciągłości fabuły. Nie zrozumcie mnie źle, TAS miał fantastyczną fabułę, ale... no właśnie. Fantastyczną fabułę w kwestii poruszanych spraw, które same w sobie rzadko kiedy były ze sobą-oprócz głównego bohatera-czymkolwiek związane. To był bardziej zlepek osobnych historyjek, które faktycznie były opowiedziane po mistrzowsku i w pięknym stylu, lecz jako całość był to po prostu zlepek różnych, często niezwiązanych ze sobą rozdziałów. Jak więc powinno to wyglądać w nowym serialu? No cóż, jestem fanem DC, ale jednak szanuję Marvela i ich najdoskonalsze animowane dzieło: "Spider-man The Animated Series". Toż to była istna rewelacja! Każdy następny odcinek to bezpośrednia kontynuacja poprzednich. Baaaardzo liczne, a mimo do dyskretne nawiązania do wątków często sprzed kilkunastu odcinków. Ponowne otwieranie już zamkniętych wątków, ale z wplecieniem już później-ale jeszcze przed "otwarciem"-nowo rozpoczętych... Wątki trwające nawet po kilka odcinków, i to niekoniecznie bezpośrednio po sobie następujących... Bardzo cierpliwe czekanie z "transformacjami" (Norman Osborn w Green Goblin, Felicja w Black Cat), w sensie że nie od razu, lecz często dopiero w połowie serii... Pod względem konstrukcji fabularnej Spider-man TAS to było istne cudo. Coś niesamowitego. I właśnie tak samo powinna być skonstuowana fabuła idealnego Batmana. Już prawie się to udało w "Batman Beyond", ale niestety ograniczyło się do zaledwie pierwszego sezonu.

    3) Mroczny klimat
    Trochę mi się już za przeproszeniem rzygać chce dziecinnymi Batmanami jak "The Batman". "The Brave and the Bold" jeszcze ścierpiłem To celowo zrobiona, a w dodatku wcale nie taka głupia (liczne smaczki dla uważnych fanów) parodia na wesoło, ale MIMO WSZYSTKO PARODIA. Jestem już zmęczony tą dziecinadą. Marzy mi się serial, w którym twórcy poszliby na całość i nie bali się pokazać pełni brutalności Gotham. Problem animacji o Batmanie jest banalnie prosty: większość wrogów nietoperza (nie wszyscy, ale większość) to wrogowie "mniej bojowi". Cóż to znaczy? A no to, że są to śmiertelnicy bez żadnych supermocy, którzy zamiast tego są genialnymi, przebiegłymi przestępcami, bossami mafii oraz psychopatami. Dani na ring, na fair play solówkę z Batmanem, padliby po jednym ciosie. Dlatego "bronią" się licznymi intrygami i brońmi. Taki np. Pingwin. Nie ma mocy, ale jest bossem mafii i ma bajeczne technologie poukrywane w parasolu: shotguny, miotacze ognia, karabiny maszynowe, wyrzutnie rakiet... bronie ŚMIERTELNE. Teraz Two-Face. Kolejny boss mafii, który "po prostu" jest niesamowicie (jak na śmiertelnika) silny i jest mistrzem w obsługiwaniu się wszelkiego rodzaju bronią palną. Mówiąc potocznym językiem: siłacz, który ma cela. Cela w BRONI PALNEJ. I wreszcie pan clown... szalony terrorysta, który ma kwasy, gazy, granaty, bomby, karabiny, noże, trucizny... Do czego zmierzam? No cóż, większość supervillainów to villainowie walczący pięściami. Taki np. Metallo z Supermana, czy Rhino ze Spider-mana. Zwykły cios pięścią, choćby nie wiem, jak mocarny, w bajkach nie zabija. Bo przecież to by było niedopuszczalne! "Przecież to są bajki, które oglądają małe dzieci!" Zawsze można się usprawiedliwić, że bohater jest tylko leciutko ranny, bo to przecież superbohater! Cios pięścią da się usprawiedliwić na potrzeby cenzury: arsenał zdecydowanie większości villainów Batmana już raczej nie... NIE DA SIĘ w pełni "dodać pazurka" np. Jokerowi w serialu dla najmłodszych. Sami zresztą widzieliśmy, jak to wyszło w "The Batman".

    Wniosek jest oczywisty: idealny serial o Batmanie musi być mroczny. Nie dość, że niezbędne, to przy okazji fajne. Byłoby wspaniale, gdyby zrobili cały serial w stylu "Batman Under the Red Hood". To by było coś...

    4) Latający Batman
    Z góry uprzedzam, ja wcale nie chcę, żeby Batman miał supermoce-to by już nie był Batman... Chodzi po prostu o to, żeby mroczny rycerz o wiele, wiele sprawniej posługiwał się "gadżetami lotopodobnymi": usztywniająca się peleryna szybująca i wyrzutnie haków.. Ja wiem, że to trochę dziecinne marzenie, ale... ach.... "Latający" Batman... Niech to będzie zrobione równie epicko (a najlepiej identycznie), jak W "Batman Gotham Knight". Zamieszczam zresztą filmik dla tych, którzy jeszcze nie widzieli tego cuda:
    http://www.youtube.com/watch?v=4goJjELNuxU

  • Ketosz Moim zdaniem w tym serialu będzie juz za bardzo widoczna komputerowa technologia. Co można po tej krótkiej filmowej zapowiedzi zobaczeć.
    "Batman :Under The Red Hood" - mimo tego ,że został wydany w 2010 to trzyma klimat tych prawdziwych mrocznych batmanów i wgl. nie czuć by to była nowsza produkcja. Myślę ,że WB nie uda się już odtworzyć czegoś tak WSPANIAŁEGO czym jest ten film.
    Choć z wielką chęcią i podekscytowaniem obejrzałabym jakiś film lub serial o historii "A death in the family" . Lub coś związanego z BUTRH. W komiksie np. było ,że Jason przeżył i podawaj się później za drugiego Nightwing;a to by było epickie gdyby takie coś nagrali.
    Bo w sumie w Czerwonym Kapturze to możemy tylko przypuszczać ,że Jason zginął w tej ostatniej scenie.
    Tyle jest wspaniałych wątków do zekranizowania ,a oni tworzą kolejne gówno za przeproszeniem dla dzieci.
    MROCZNE GOTHAM - to jest coś.

    Zapewne w tym serialu nie pokaże się żaden z Robinów lub chociaż Nightwing, a szkoda
    bo w dużej ilości filmów/seriali o nietoperku nie ma tych postaci ,a uważam ,że jednak z takowymi Batman jest trochę ciekawszy.

    Ps. Nie ma już co wgl. marzyć by zrobili serial o Damianie jako Robinie ,a Dick'u jako Batmanie,a szkoda.
    Red Robina też mogliby pokazać i żywego Jasona. To bym była jakaś odskocznia od aktualnych filmów o Batmanie.

  • Alestria Po pewnych ostatnich przemyśleniach dorzucam do mojej listy jeszcze jeden punkt:

    5) Duża bat-rodzinka
    Jak słusznie zauważyłaś, przydałoby się coś świeżego. Dałbym więc dużą bat-rodzinę, w skład której znalazło by się kilka tych nowszych, mniej znanych postaci: choćby Cassandra Cain i Stephanie Brown. I po kolei różne osoby zajmujące jakieś stanowisko. Seria trwałaby bardzo długo i by była lekko tasiemcowata, ale w miarę jej akcji powoli (nie wszyscy przecież naraz) by się z czasem pojawiały nowe postacie. Już pod koniec serii byliby Dick jako Nightwing, Tim jako Robin (a między nimi Jason i "Death in the family"), Barbara jako Oracle (byłaby z początku Batgirl, ale jakiś odcinek byłby adaptacją "Killing Joke"), Cassandra jako aktualna (w serialu) Batgirl-żeby było ciekawiej, najpierw byłaby jedną z zabójczyń Ra's al Ghula, która dopiero po iluś tam odcinkach doznałaby nawrócenia. Stephanie zaś jako Spoiler, która nie staje się ani Robinem, ani Batgirl. Niech ustąpi miejsca Cassandrze, bo zresztą sama jako Spoiler jest dużo bardziej... świeższa.

    Oczywiście jak już pisałem w pierwszym poście tego tematu, "cierpliwość z transformacjami" tyczyłaby się nie tylko herosów, lecz także złoczyńców, np. dopiero w połowie serii Dent Two-Facem, a doktor Harleen Quinzel panią Joker. Wcześniej by często występowali jako na razie zwykli ludzie.

  • Ketosz Bat rodzinka to też by było coś. Gratka dla fanów Batmana i nie tylko.
    Co prawda pierwsza animacja Stephanie pojawiła się w Young Justice ,ale z chęcią bym ujrzała tą postać rozbudowaną. Jako spoiler jak najbardziej by była ciekawa. Dużo wątków w komiksach z nią było interesujących (jak np. wątek z jej ciążą xD )
    Cassandra w "prasie" też miała ciekawą historię co prawda. Fajnie by było zobaczyć Baśkę jako Oracle, Graysona jako Nightwing'a , Tim'a za Robina w sumie też ,ale chyba ciekawiej by było jako Red Robina ;)
    a i nie obraziłabym się gdyby Damiana pokazali. Może Red Hood by się pojawił jak w tym komiksie Batman & Robin volume 2 gdzie Jason z Tim'em i Dick'iem gonią za Damianem po dachach, a on im grozi.
    Nie zapominajmy o psiaku rodzinki ! Ace lub Titus by mógł się pojawić. Jezu ,ja o Batmanie i famili godzinami xD

  • Ketosz Zupełnie w drugą stronę. Duża bat-rodzinka to sprowadzenie każdej iteracji Batmana na manowce taniego melodramatu ludzi w spandeksie. Batman powinien działać sam. Bez wsparcia, tylko on jeden.

  • Ketosz https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/79240... myślę sobie ludzie pomarudzą ale jak zobaczą pierwszy ocinek to przybędzie nagle fanów nie wiadomo skąd. Ale Zobaczyłem TO i zwątpiłem

  • Ketosz Jak dla mnie nic nigdy nie przebije Batman: The Animated Series, więc nie oczekuję cudów.

  • saitek ocenił(a) ten serial na: 6

    Ketosz Nie sądzę, żeby w tym serialu tak było ale Batman powinien często walczyć z mafią, gangsterami, przemytnikami, alfonsami, handlarzami ludźmi itp. Byłoby dobrze gdyby Batman był sam (wykluczając Alfreda) przez pierwszy sezon i pokazał się jako dobry detektyw. Co do wprowadzania Robina i następnych postaci z Bat Family mam mieszane uczucia. Niech to nie będzie tak, że Batman samotnik nagle zacznie się otaczać swoimi naśladowcami. :)

  • ARDNASK3LA ocenił(a) ten serial na: 6

    saitek zgadzam się w zupełności. Nie jest tak, że nie lubiłam Robina i reszty, ale Batman jest tylko jeden. Poświęcił całe życie na walkę z przestępczością, a jedyną naprawdę bliską mu osobą był Alfred. może to trochę przesada, ale zawsze widziałam go jako postać tragiczną, której wybór ogranicza się do dwu opcji: może być albo samotnym rycerzem lub odłożyć pelerynę i żyć normalnie. Jedno gorsze od drugiego...
    Dlatego podobało mi się zakończenie ostatniej trylogii. Robin jako kolejny samotny bohater.

  • saitek ocenił(a) ten serial na: 6

    ARDNASK3LA Tylko, że w komiksie grupa jego sprzymierzeńców jest coraz większa i większa. Jest to zrozumiałe bo mimo wszystko Batman chce walczyć ze "złem" i z większą ilością pomocników można więcej zdziałać (cała bat rodzinka, The Outsiders, Batman Inc., członkowstwo w JLA). Chciałbym tylko żeby to było stopniowo pokazywane i nawet jak już np. Robin czy Batgirl się pojawią to nie znaczy, że muszą być w każdym odcinku potem. Zresztą ta kreskówka będzie pretekstem do tworzenia zabawek i gadżetów więc im więcej znanych postaci tym lepiej dla zysków.

  • ARDNASK3LA ocenił(a) ten serial na: 6

    saitek pewnie masz rację....pożyjemy obejrzymy;D

  • Ketosz jeśli chodzi o ten serial to powiem tylko tyle, im chodzi przede wszystkim żeby sprzedać nowe zabawki/figurki dzieciakom i kręcić interes

  • MetmaN666 ocenił(a) ten serial na: 8

    Ketosz Grant Morrison i jego Batman Inc. też nie jest na maksa poważne a jednak daje radę. Wykorzystał w znakomity sposób Pyga w swojej historii, i wogóle to nie raziło. To jet bajkowa adaptacja przecież. Dla przypomnienia - Aya też nie była od samego początku znakomitą postacią, Kilowog był irytujący, Hal Jordan zbytnio wyszczekany, a Razer.... Razer mnie drażnił tak do 3/4 serialu, a mimo to Grenn lantern Animated był znakomity. Dajmy Nietoperzowi szansę, bo przecież to najlepszy superbohater ever.

  • Pietro87 ocenił(a) ten serial na: 7

    Ketosz Ale nawet pomijając nieco oklepanego Jokera [który wcale nie jest tak oklepany, można było wyrwać coś z serii Death in a Family i to zaadaptować do serialu animowanego] to można było zrobić dobra serię animowaną pełną znanych i lubianych antagonistów gdzie czołowym mógł zostać chyba najmniej doceniany w animacjach Bane.
    Mógł by być ukazany jako mózg całej operacji wymierzonej przeciwko nietoperzowi i mistrz intrygi, ba można by ujawnić samą jego osobę dopiero w którymś odcinku z kolei.
    Potencjał tego uniwersum jest ogromny, panowie z WB zapatrzyli się tu na gówna od Disney-Marvel i starają się zrobić ksero.
    I o ile taki kiczowaty Ultimate Spiderman jest jedynym co Disney-Marvel dał rade jako tako utrzymać o tyle robienie podobnych zabiegów udziecinniania na universum Batmana się nie uda.
    DC nie powinno tu z Marvela brać przykładu bo tamci dostają w dupę i to tego [szajsów pokroju HULK Agents of SMASH czy Avengers Assemble nikt nie chce oglądać, oglądalność leci na ryj i Marvel powoli się do tego przyznaje]

    Nie kumam czemu zmarnowali forsę na ten syf zamiast pociągnąć sezon 3 do świetnego Young Justice.

    P.S.
    Ktoś tu pisał, ze animowany GL to był super serial - imho to była kaszana równa BTB która tylko kaleczyła uniwersum GL.

  • saitek ocenił(a) ten serial na: 6

    Pietro87 GL TAS był spoko. Beware the Batman może być. Wiadomo, że zamiast tego lepszy byłby 3 sezon Young Justice. Coś te twoje zarzuty o kaleczenie uniwersum są niespójne. Bo żaden z seriali nie trzyma się kurczowo tego co było w komiksach.

    Beware nie jest dziecinne i nie atakuje ciągle głupim humorem jak aktualne kreskówki Marvela. Serial mnie kupił początkiem gdy Batek rozprawia się z randomowymi kryminalistami przy okazji nastawiajac sobie bark. :) Do tego na razie każdy villain ma nierówno pod kopułą co jakoś tam nawiązuje do TASU. Fajnie, że pokazują mniej znane postacie. Tak ze średniej z wszystkich odcinków spokojnie można dać 6/10 tej animacji.

    A to co Marvel wyrpawia z kreskówkami to no cóż tu się zgadzam. Chłam jak nie wiem co.