Co 10 minut sprawdzam przez napiprojekt z wielką nadzieją, że już są napisy. Jeszcze nie ma, ale jestem przekonany, że do 22:00 na bank będą.
Cztery posty wyżej masz link :). Bez spacji ofkorz.
Swoją drogą ciekawe, czy Henioo odczuwa jakąś presję... Zmasowany atak setek umysłów, próbujących wpłynąć na tempo jego pracy... Nie zazdroszczę takiej fuchy. Już chyba lepiej szukać szczepionki na raka ;).
Tak czy siak to te umysly sa na twojej łasce i to ty pociagasz za sznurki :D mi tam by sie podobalo.
Właśnie... Komu dziś chciałby się siedzieć i robić coś dla ludzi tylko dla... ludzi? ;)
Ten 1% to nie pozostałość do przetłumaczenia, tylko synchro, a wątpię, że bez tego się nacieszysz z napisów :D
To jakaś nowa osoba? Bo nigdy go nie widziałem tłumaczącego...jednak józek lepszy :)
I dupa przegrałeś. 22:23 i nie ma. Ale jaja. Dobrze że nie spaliłem jeszcze lufy bo bym się nieźle wkurzał.
Non profit ? Chłopie wiesz jak oni język szlifują przez tłumaczenie takich filmów ?
Potem znajdzie sobie jakąś ciepłą posadkę w jakiejś firmie tak jak moja ex i w ciągu 3 lat się tak wybiła że zarabia 10k.
A pracę dostała tylko i wyłącznie dzięki perfekcyjnej znajomości języka.
Ha. A jak konkretnie? Bo ja sobie wyszlifowałam na wolontariacie komiksowym i jakoś żadna fucha nie chce spaść z nieba, cholera...
dodam swe 3 grosze, raz była taka sytuacja, jak czekaliśmy na sub gdzieś ostatniego odcinka połowy 3ciego lub 4tego sezonu PB, a tłumacz był na zakupach:P
Za przypomnienie mi w ten sposób, że muszę jeszcze raz obejrzeć Garden State, specjalnie się zalogowałem, żeby Ci podziękować.
A więc: dziękuję!
A proszę. Sama sobie też przypomniałam, więc wiem, co czujesz. Cała przyjemność po mojej stronie. Przynajmniej jest jakiś plus tej całej sytuacji ze śpiącym Heniem.
... A przysięgałem sobie że nigdy nie napisze niczego w jakimkolwiek temacie dotyczącym czekania na napisy ;) Tak czy siak, przygotujcie się na gorzki smak braku napisów w dniu dzisiejszym.
<otwiera pudełko z Garden State>
Tak sobie myślę, że przecież znam angielski i czekam na te napisy z czystego lenistwa <ściana>.
<włącza Breaking Bad s05e03>
Obejrzałem po południu prawie do połowy, ale zniechęciłem się gdy nie zrozumiałem paru żartów Saula i takichtam. No ale dobra, skoro tak stawiasz sprawę, to ściągam napisy ang do pomocy i lecę raz jeszcze.
<rzuca Jej rękawicę>
Skończyłam. Uwielbiam ten serial i panów Yes sir i No sir. Walt to obrzydliwa fałszywa skąpa gnida, ale nie umiem się zmusić do znielubienia go.
Napisy dostępne. Takie życie.
<wzdycha i planuje poranny seans powtórkowy>
<drapie się po łbie, zastanawiając się, gdzie wsadziła Garden State>
I ja skończyłem. Walta baardzo nie lubię od samego początku, serio! Gdybyś się zastanawiała czy możliwy jest pozytywny odbiór tego serialu przy jednoczesnej ogromnej niechęci do głównego bohatera, odpowiadam: jak najbardziej! (Bo jest Pinkman :D)
A więc do zobaczenia za tydzień w podobnym temacie :))