Pewnie nie powinna. Ale liczę, że wybaczy - Calzona! <3 :D
Oczywiście nie tak od razu, ale po pewnym czasie... ;)
NIE ! nie, nie, nie.nie może jej wybaczyć ! gdybym była na miejscu Callie z miejsca bym ją wykopała ze swojego życia.
NIE i jeszcze raz NIE
Arizona chciała podbudować swoje ego puszczając się, a CAllie tyle dla niej ostatnio poświęciła...
przypomnijcie sobie ile Arizona razy skrzywdziła Callie, zawsze zachowywała się jakby była pępkiem świata, nie widziałam tego wcześniej i bardzo je razem lubiłam, ale Callie nie jest cyborgiem ona wycierpiała chyba najbardziej poza Mer w tym serialu...
Nie. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie... Naprawdę im kibicowałam, ale już od momentu jej bezkończynia zaczęła robić się po prostu okropna. Mam nadzieję, że Callie ułoży sobie życie.
Czy powinna hmm... pewnie nie ale znając życie będą się męczyły ze sobą do połowy sezonu, a później się zejdą.
ludzie co jest z wami ??? tyle czytałam wypowiedzi na ten temat i co?, żadna mi się nie spodobała tylko krytyka.
Jednak uważam ze Arizona postąpiła najzupełniej naturalnie, owszem źle zrobiła że była okrutna i zdradziła ją. ALE - jej ukochana osoba ucięła jej nogę !!! nie przeżyła katastrofy nie było jej tam. Owszem dotknęło ją to, również na tym ucierpiała nie mało, ma za to nogi. Macie wo gule jakiekolwiek pojęcie o depresji pourazowej, kiedy dzieję się coś takiego jak amputacja koniczyny i trzeba do końca życia z tym żyć, pozbierać się po trałmie i katastrofie, to zupełnie naturalne że się szuka ucieczki i popełnia błędy.
Powtarzam ukochana osoba ucięła jej nogę, nawet jeśli było to konieczne i nie było wyjścia i arizona jako lekarz to wie i cali to wie, to to mimo wszystko straszna krzywda, a nie jakieś zmiany nastroju.
Nie wiele jest związków, które takie coś potrafią przetrwać, a im się mimo wszystko udało i pewnie jak znam serial uda się. A zachowanie Arizony było jak najbardziej ludzkie. Ja osobiście bardzo lubię tą parę i szczerze mam nadzieję że się zejdą chociaż Cali nie była winna Arizona ma prawo ją obwiniać, to jest naturalne zachowanie po prostu ludzkie, nie głupie, nie złośliwe, nie wredne, nie zakłamane po prostu prawdziwe.
A ja myślę, że Arizona dzięki Calie żyje. Nie spotkałoby jej tyle dobrego, nie stałaby się tak silną osobą bez tych dramaturgii. Dodam, że Arizona stała się po prostu zarozumiała i niewdzięczna - może Calie nie było w samolocie, ale jej córka straciła ojca, sama straciła najlepszego przyjaciela i o mały włos nie straciła miłości swojego życia..(do tego sama miała w przeszłości poważny wypadek i przechodziła trudną rehabilitację.) i co? miała pozwolić jej umrzeć?! Jest jednym z najlepszych chirurgów ortopedycznych w Stanach i podjęła najlepszą decyzję jaką mogła..
Wniosek: Arizona to s*ka :)
myślę, że spoilerowanie w pierwszej linijce osobom, które nie dotarły do tego miejsca w serialu jest lekkim nadużyciem....