Chociaż za krótka, to wątkami "Cisza nad rozlewiskeim" niemal już dogoniła serial z USA.
Np. Konrad i Małgosia, w poprzednim sezonie wracają do siebie, itd. , a teraz konrad podkochuje się w pierwszej lepszej dziewczynie. Albo Marysia, dla Krzysztofa rzuca Kubę, planują dziecko, a tu zjawia się Kubuś no i znowu.......
Tak złego serialu dawno już nie oglądałam w polskiej telewizji. Nie przepadałam za książką, bo moim zdaniem to fajna historia bardzo źle napisane, ale serial od biedy dał się oglądać, szczególnie pierwsza część. Oglądałam go właściwie wyłącznie dla Braunek i Schejbala, bo dlaczego Joanna Brodzik dostała dyplom...
Wiem, że serial dalece odbiega od książki (chociaż jej nie czytałam - czytali moi domownicy), ale historie, którymi obdarowuje nas "Cisza" są naprawdę słabe. Nie bardzo chce mi się wierzyć w ten na siłę kręcony schemat bolebożański Marysi. Ciekawe postacie zostały wręcz wycięte z 3/4 epizodu. Skupiono się na jakimś...
to moze bylby znosny serial gdyby nie koszmarna pani Brodzik..jest tak sztuczna,ze to az niewiarygodne!!
ogladalam ten serial tylko z powodu paru wyrazistych postaci.
"zaloga"plebanii..przezabawna..
Orest...swietny..
Kubus-denerwujacy fantasta i obibok,czyli pan Krolikowski gra celnie dosc..:)
generalnie glowne...
Amatorszczyzna w pełnym wypasie. Montaż.... chyba tego tam nie ma a jak już ktoś coś pociął to i tak błędnie to posklejał. Zdarza się n.p. że ktoś zaczyna pić herbatę, szklanka jest 1/3 napełniona. Pod koniec rozmowy szklanka jest już pełna. Jest kilka scen gdzie nawet dialogi są błędnie poklejone. Kamerzysta dostał...
więcej