Clannad: After Story

2008 25 odcinków
Clannad: After Story
8,2 3 943
oceny
8,2 10 3943
1 859
chce zobaczyć
{"type":"film","id":479967,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Clannad%3A+After+Story-2008-479967/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Clannad: After Story
  • ... i na razie niezbyt przypadło mi do gustu. Czytałem określenia "wyciskacz łez", "wzruszający", "zmienił to jak
    patrze na życie"... czy z biegiem odcinków robi się lepiej?

    Inna kwestia, czy ktoś może mi zdradzić ile lat mają bohaterowie? Ponieważ w 2 odcinku jeden z głównych
    bohaterów (nastolatek) umawia się z matką jednej z koleżanek, co wydaje mi się po prostu chore.

    No i ten blondynek, strasznie irytujący.

  • LunarDestiny ocenił(a) ten serial na: 9

    NekroBooM "czy z biegiem odcinków robi się lepiej?"
    Według mnie- tak. Jednakże mówię to z perspektywy dziewczyny, która łatwo się wzrusza i szybko wczuwa w atmosferę odcinków. Płakałam jak bóbr...
    Bohaterowie są licealistami (przynajmniej na tym etapie serii). Ten chłopak chodzi z matką jednej ze swoich koleżanek, ale on nie wie, że to jej matka. Z tego co pamiętam, myślał, że jest to jej siostra.

  • LunarDestiny "Bohaterowie są licealistami (przynajmniej na tym etapie serii). Ten chłopak chodzi z matką jednej ze swoich koleżanek, ale on nie wie, że to jej matka. Z tego co pamiętam, myślał, że jest to jej siostra."

    I tak jest to chore ;p, ale biorąc pod uwagę standardy seksualne w Japonii dla nich pewnie to nie jest takie szokujące ;p

    Zaczęło się niby fajnie, pierwsza scena w zupełnej ciszy... a potem przyszedł baseball.

    Nie żebym był nieczułym draniem, bo oglądałem sporo chińskich bajek i sporo przypadło mi do gustu, ale ten serial wydaje mi się mało interesujący.

  • Ronnie97 ocenił(a) ten serial na: 10

    NekroBooM Wierz mi, że z czasem będziesz żałował, że tak mówiłeś oglądaj do końca ;)

  • LunarDestiny ocenił(a) ten serial na: 9

    NekroBooM Ten blondynek to przykład typowego tępego kumpla głównego bohatera, którego zachowanie ma za zadanie tworzenie sytuacji komediowych. Trzeba spojrzeć na te sceny z przymrużeniem oka i można dobrze się bawić podczas oglądania :) Przyznam, że jest to humor specyficzny, absurdalny i taki... japoński, ale można się uśmiać do łez ;)

  • MJ_killer ocenił(a) ten serial na: 10

    NekroBooM "biorąc pod uwagę standardy seksualne w Japonii" Kolejny tępy rasista się znalazł. Naprawdę nie widzisz, że to miało być zabawne (i było)?
    "oglądałem sporo chińskich bajek" - i wszystko jasne. Naprawdę, to musiał być ogrom chińskich bajek dla dorosłych wyprodukowanych w Japonii przez Japończyków. Tak z ciekawości, jakie to bajeczki oglądałeś? Bragon ball, Naruto, Bakugan? Zaiste, wyrafinowana chińszczyzna.

  • MJ_killer ocenił(a) ten serial na: 10

    MJ_killer A no tak, zapomniałem o Pokémonach, Czarodziejce z Księżyca i SAO. Wybacz mi za pominięcie tak wyszukanych tytułów z gatunku shõnen.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 10

    MJ_killer Mj_killer, bo przecież twoje zdanie jest jedyne, niepodważalne i święte. Daj spokój, nie jesteś jakimś guru. Mnie się Clannad After Story wydało ciut naciągane. Przyjemnie się oglądał, wiele momentów było naprawdę do śmiechu, o wzruszeniu to już nie wspomnę, gdyż jestem osobą która non stop płacze na filmach. Odrobina melancholii, słodkości, wielkookich moe i niestety... kiczu nikomu jeszcze wszak nie zaszkodziły. Co do kiczu. Z Clannadem (i innymi tworami KEYa) to już jest tak, że na siłę starają się wycisnąć z widza jak największą ilość emocji i "prawdziwych wzruszeń". Wiadomo. Clannad robi to zwłaszcza w drugiej serii. Niekiedy są to dość absurdalne, nierealistyczne sceny oraz sytuacje. Ale powiedzmy, że to jest ok. Powiedzmy... To działa na większość japońskich (i oczywiście nie tylko) widzów (na mnie zresztą też). Nie trzeba się tego wstydzić. Nie trzeba wstydzić się tych emocji i tego, że pod ich działaniem pisało się ody/panegiryki czy co tam jeszcze na cześć jakiegoś anime. Nie trzeba bać się wyrażania własnej opinii. To jest nawet bardzo okay. Dla mnie jednak taki np. Clannad to nie sztuka. To nie jest realistyczny dramat i nie należy tego anime traktować jak coś, co by nas - widzów, mogło wewnętrznie zmienić. Katharsis tutaj nie doświadczymy. Rzekłabym że to coś co wydaje się może i ładne, ale jest w sumie nieco puste w środku. Chociaż wciąż ładne i przyjemne w odbiorze. Taka to sytuacja... Dalej jestem przekonana, że Japończykom lepiej wychodzą melodramaty w dużo bardziej subtelnym, mniej nadętym wydaniu. W dodatku pozbawionym lukru. Nie miejcie mi tego za złe, ale taki patos i wzniosłość sprawia, że na dłuższą metę anime tego typu staje się dość mało strawne i nie za ciekawe. To nie jest okay, chociaż owszem. Na kimś innym może zrobić gigantyczne wrażenie. Od siebie dodam, że Clannad jako komedia sprawdza się o wiele bardziej. Ten japoński humor jest tutaj momentami wyśmienity, a także, że pierwsza seria jest u mnie bardziej na plus.

  • rascal0pl ocenił(a) ten serial na: 10

    NekroBooM Oglądałeś pierwszy sezon? jak nie, to oglądanie after story nie ma sensu i nie zrozumiesz całości w ogóle, to tak jakbyś książkę od połowy zaczął czytać. Pierwszy sezon to zżycie z bohaterami i ich poznanie, after story to najlepszy dramat jaki w życiu widziałem ogólnie jeśli chodzi o filmy i anime. Nic mnie tak nigdy jeszcze nie wzruszyło, kto to widział, żeby przez kilka odcinków ryczeć bez przerwy... Jest to także najlepsze anime jakie oglądałem i nie sadzę, że to się kiedykolwiek zmieni.

  • rascal0pl to co należy obejrzeć najpierw?

  • rascal0pl ocenił(a) ten serial na: 10

    NekroBooM Jak nazwa wskazuje, clannad after story to jest after story :D
    http://www.filmweb.pl/serial/Clannad-2007-416317
    To.
    Tylko musisz przeboleć kilka pierwszych odcinków z wątkiem Fuko, potem jest już tylko lepiej. Jak to obejrzysz to nie będziesz miał problemu z after strory.
    "Nie żebym był nieczułym draniem," To jest anime z serii slice of life, całość opiera się głównie na dialogach, nie akcji, mnie to pasuje.

  • NekroBooM Moim zdaniem znacznie lepsze od pierwszej serii,choć na początku miałam te samo zdanie co Ty.Cóż,również przerwałam oglądanie przy baseballu,co oznacza,że obejrzałam jedynie kilka odcinków.Jednak niedawno zdecydowałam się skończyć to anime.Zostało mi tylko ostatnie 6 minut ostatniego odcinka i jestem zachwycona,zdecydowanie polecam,ostrzegając,że pierwsza seria nie przypadła mi do gustu,jest tylko NIEZŁA i tyle xD ale After Story to naprawdę ARCYDZIEŁO ;)