Ten człowiek ma cały czas ten sam wyraz twarzy, zero emocji, brak mimiki, wyrazistości ruchu. Mam
wrażenie, że zaraz wyciągnie pada z playstation i zacznie grać...
a ja się z tobą nie zgodzę, czasem mnie naprawdę wnerwia, ale w Czasie Honoru zagrał przynajmniej przyzwoicie. A scena śmierci Zosi została przez niego naprawdę bardzo dobrze zagrana. Nie ma co się go czepiać
dokładnie, chłopak pierwszy raz w życiu naprawdę dostał coś do zagrania, moim zdaniem wypadł całkiem nieźle (chociaż nie cierpię jak widzę ciągle te same "mordy")
A ja bym powiedział, że ten sezon spieprzyli najpierw scenarzyści, potem realizatorzy, a na końcu jeszcze słabi aktorzy ;)
Nie czepiajcie się chłopaka, oni mieli zagrać młodych chłopców, a nie Konrada z Dziadów. Moim zdaniem reżyser dobrze obsadził rolę młodych Powstańców. Hejterzy (che, che).
Muszę przyznać, że byłam do Musiała negatywnie nastawiona, chyba tak samo, gdy kilka lat temu po raz pierwszy usłyszałam, że w "CzH" zagra Zakościelny, który według mnie do tej roli w ogóle nie pasował i przez to byłam bardzo uprzedzona do tego serialu. Zupełnie niepotrzebnie! Ale muszę przyznać, że w tych obydwu przypadkach byłam pozytywnie zaskoczona. Musiał zagrał na miarę swoich możliwości. Według mnie fabuła "Powstania" była w wielu miejscach mocno przekombinowana, rola Apacza też jakoś nie za bardzo mi przypadła do gustu, więc może to ogólne wrażenie właśnie z tego powodu, ale ogólnie zagrał naprawdę nieźle.
Masz trochę racji. Trudno porównywać grę Macieja Musiała z grą absolwentów szkół teatralnych, widać było, że jednak trochę odstaje, jeśli chodzi o poziom gry (zarówno On, jak i inne "świeżynki" obsadzone w tym serialu w roli małoletnich powstańców).
Czepiam się, nie dlatego, że nie lubię Musiała - niech się rozwija dalej w tym kierunku, nabywa nowe doświadczenia i umiejętności. Trudno jednak tutaj o bardziej pozytywną ocenę, bo nie ma do tego podstaw merytorycznych, a ładna buzia nie wystarczy. To za mało, aby kogoś wywindować na sam szczyt hierarchii. Niech Maciej pracuje dalej nad sobą, a kiedyś z przyjemnością przyznam się do błędu i napiszę, że mamy do czynienia z bardzo uzdolnionym i obiecującym przedstawicielem młodego pokolenia.
Uprzedzając hejterów; sama nie umiałabym zagrać lepiej, a swoją krytykę starałam się przekazać w sposób kulturalny i w miarę dobrze uzasadniony.