Osobiście ja nie daję rady... Teksty (czyt. humor) na poziomie dzieci z przedszkola, sceny walki parodiują filmy klasy B (choć nie chciałbym obrażać klasyków), każda wybuchająca postać zachowuje się jak kojot z Looney Tunes, nawet nie czepiam się całej historii która ma się nijak do gry... etc. Świat przypominający grę zbudowany jest wizualnie OK, ale to nie wystarczy aby sprzedać mi ten kiczowaty produkt.