biedny doktor watson ,gdzie na wyspach takie mocne słońce że się tak opalił xD
oj biedna istotko a gdzie ty tu rasizm widzisz, słoneczko u ciebie też chyba za mocno grzeje w lewacki móżdzek skoro wszedzie rasizm widzi :)
W czepianiu się koloru skóry, jedynego wybranego spośród wszystkich kolorów (oczu, włosów, ubrania, tapet, samochodów) za który dajesz filmom od razu 1. :)
Ale nie zakładam wcale, że ty jesteś na tyle spostrzegawczy, żeby w dyskryminacji osób o danym kolorze skóry znaleźć elementy rasizmu. :)
Umknęło ci jeszcze moje pytanie.
nie dyskryminuje osob tylko postaci i filmy w których białe postacie są specjalnie zamieniane na murzynów , bo to działa tylko w jedną strone ,gdyby biały zagrał czarną postać to afera by była na cały świat.Rasizm nie działa tylko w jedną strone
Masz słuszność twierdząc, że dyskryminujesz odmawiając prawa do pojawiania się w filmach.
Ale jak to bywa po twojej stronie światopoglądowej, to rasiści są ofiarami spisków ludzi o różnych kolorach, prawda? :D
Pomyśl zanim odpiszesz: ile razy protestowałeś, bo bohater miał w filmie inny kolor włosów/oczu niż w książce. Inny wzrost, jeździł innym samochodem, miał inny zawód. Albo zmieniono zakończenie. Albo uwspółcześniono opowieść.
Bo tobie nie przeszkadzają zmiany. Jedyna zmiana, jaką widzisz, to kolor skóry. :)