Czy tylko ja mam tak, że na odcinki 4 sezonu już nie czekam tak jak na 1-3? Jakoś nowa obsada mi nie podchodzi, takie wszystko... nijakie? W sumie dużo wątków jest powtarzanych tylko pozamieniani są aktorzy. I ta irytująca Marley... Szkoda że nie da zresetować się umysłu i nie pamiętać odcinków by móc obejrzeć...