Wyjątek od reguły

Jedyny film (w zasadzie miniserial) lepszy od książki i to w ogóle bez porównania. Wszystkie trzy części obejrzałam jednym tchem podczas jednej nocy (byłam wówczas późną nastolatką). Książką natomiast nie chciałabym się nawet podetrzeć, za przeproszeniem. Nie znam innego takiego przypadku.

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    Ostatnio odwiedzone
    wyczyść historię