Claire Underwood to chodzący szyk i elegancja.

Chciałam poruszyć może trochę mniej "filmowy" temat związany z serialem, a mianowicie - całość kreacji Claire.
Jak dla mnie - jest to po prostu coś niemożliwego! Wszystkie jej ubrania, sposób ich dobrania i tego, jak Robin to nosi... Jak się porusza... Jej wspaniale kształtna sylwetka, jej piękne nogi, które idealnie pasują do szpilek... Nie dziwię się, że Tom (jak sam wspomniał) uwielbia ją obserwować jak spaceruje po wielkich salonach. Claire jest zjawiskiem.
Do tego precyzja szczegółu, tak charakterytyczna dla tego serialu. Claire, pomimo, że mogłaby mieć KAŻDĄ możliwą kosmetyczkę na zawołanie, nie popisuje się makijażem ani manicurem. Jej paznokcie są zadbane, naturalne. Makijaż ledwo zauważalny, bardziej podkreśla jej naturalne walory. Zawsze pięknie, schludnie uczesana, bez zbędnej krzykliwości. To wszystko tworzy niesamowity obraz godny żony Prezydenta. Jakiegokolwiek.
Tak bardzo mnie to zachwyca, że chciałam się podzielić. :D Ogólnie rzecz biorąc dbałość o detale to wspaniałe dopełnienie w tym serialu. Ja zawsze zwracam uwagę na takie rzeczy, bez nich byłoby to zupełnie inne show... A jak Wam się podoba? Może jakaś inna postać skradłskradła Wam serce swoją powierzchownością?

71

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: