ŚWIETNA SERIA...

...dla amatorów fantasy. Głównym atutem jest to, że postacie dojżewają na naszych oczach, po za tym świetnie dobrane kolory i ta MUZYKA!!! Opening zaliczam do arcydzieł.

  • jest to baść/historia, o dojrzewaniu i zdobywaniu wiary w siebie, przesycona filozofią wschodu, polecam każdemu niezależnie od wieku. Popieram jeśli chodzi o OST, słucham go dość często do tej pory choć serię widziałem półtora roku temu.

  • Twelve Kingdoms to bardzo ciekawa pozycja. Nie uważam, żeby bardzo wybijała się ponad przeciętną, aczkolwiek ma pewne zalety, dla których warto ją obejrzeć.
    Największym plusem zdaje się być spojrzenie na bohaterów - jak ktoś przede mną już powiedział, dojrzewają na naszych oczach. Cała seria skupia się bardziej na postaciach i ich mentalnej ewolucji niż fabule jako takiej. Co najważniejsze, zmiany w nich nie są pokazywane nachalnie, ale ze spokojem, powoli, tak, aby były naturalne. Doskonale się to udało.
    Kolejnym atutem serii jest przedstawienie wschodniego sposobu myślenia (nie wiem, czy filozofii, ale na pewno postawy). I znów nie mamy tu do czynienia z pewnym natręctwem. Myśl wschodu jest obrazowana przez zachowanie bohaterów i dialogi pomiędzy nimi, a nie jak to [niestety] bardzo często bywa, przez monologi do widza, takie jak choćby we flagowym GITS.
    Dla mnie jednak poprzednie dwa ogromne atuty trochę przyćmiewa jeden mankament, a mianowicie zbytnie skupienie się na świecie Dwunastu Królestw. O ile seria nie jest nachalna w przekazie, to nadrabia sposobem przedstawiania świata. Podczas oglądania naprawdę wielu odcinków czułem się jak na lekcji "Geografia i historia świata Dwunastu Królestw". Owszem, dbałość o szczegóły i zachowanie spójności może być zaletą, ale w tym przypadku nastąpiło przesycenie. Bywało to bardzo męczące i zniechęcające do dalszego oglądania.
    Kończąc już, Dwanaście Królestw to na pewno pozycja warta obejrzenia ze względu na rozwój postaci oraz sposób pokazania postawy życiowej ludzi wschodu. Choć czasami epizody bywają nużące to warto je przetrwać. Trochę nieśmiało, ale generalnie polecam.

  • Również polecam gorąco! Co do nużących epizodów zgadzam się z przedmówcą . było ich dość dużo, oraz pozostawiono kilka niedokończonych wątków które zapowiadały się niebywale ciekawie. Zakończenie gdyby nie określona liczba odcinków w opisach które wcześniej przeczytałem byłoby dość dużym zaskoczeniem. Niestety ostatnie odcinki oglądałem czując nadciągający niedosyt związany z zakończeniem serii - moim zdaniem bardziej pasuje określenie - urwaniem jej (co czasem zdarza się w anime , w tym wypadku niestety)

  • a ja trochę poszperałem po necie i znalazłem stronkę zbierającą podpisy, a raczej wpisy, pod petycją o dokończenie tej, jak dla mnie, świetnej serii, więc jak ktoś jest tym zainteresowany to zachęcam do wpisania się.
    Jak to zrobić?
    W google wpiszcie:
    signature-collecting campaign for the twelve kingdoms
    pierwsza stronka (przynajmniej na dzień dzisiejszy) to właśnie ta petycja. Linku nie podaję ponieważ niewiem czy admin nie usunie wpisu (tak jak to było na tanuki).
    Mam nadzieję, że to zadziała i studio Pierrot zrobi sobie dzięki tej petycji przerwę w robieniu Bleach'a i Naruto a dokończy coś porządnego, bo ogólnie brakuje ekranizacji 4 tomów (spośród 11) z noweli pani Fuyumi Ono

  • mnie sie bardzo podoba koncepcja nieba i wyborow na krola , tych niby duchowych przewodnikow i ich opiekunow kourin

    oraz bardzo mi sie podobala wizja tego jak sie rodza dzieci z tych drzew i przemiana duchowa Yoko, watek smierci Asane

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię