Zmarnowany potencjał. Jean Reno zagrał w tym chyba tylko dla kasy.
Scenariusz przewidywalny, żadnego zaskoczenia.
I najgorsze - aktorzy mówią po angielsku!!! Akcja dzieje się w Paryżu, bohaterami są francuscy
policjanci, DLACZEGO???
Do pięt nie dorasta naszej Glinie czy duńskiemu Forbrydelsen.
Zawiodłam się...