KIBA

2006 - 2007
7,6 235  ocen
7,6 10 1 235
KIBA
powrót do forum serialu KIBA

użytkownik usunięty

Niestety. Kiba nie jest daniem dla wyrafinowanym smakoszy anime. Postacie są płaskie, schematyczne i, co gorsze, często mają schizmy. Np. taki Dumas, Mickey czy Noah... schizofrenia na całego. W pierwszych odcinkach mamy baranków by późnej zamienili się... no właśnie. Za to główna postać czyli Zed jest rasowym buntownikiem i neguje wszystko i wszystkich... cóż fabuła wymierzona w znerwicowanych nastolatków przeżywających swoje młodzieńcze potyczki z rzeczywistością. Główna postać żeńska czyli Roya to też efekt niedoróbek fabularnych - po 20 odc spytałem siebie: to jaka w ogóle ta Roya jest? Co można o niej powiedzieć? jaki ma charakter? I ... i... no właśnie pustka. Na szczęście odrobinę rekompensuje Mr Robes - fantastycznie wykreowany charakter i , co najważniejsze, zabawny. Niestety większa część ekipy to zbyt powierzchnie zarysowane cienie, które stanowią tło. Ciągnąc wątek postaci łatwo zauważyć inny schematyzm - design/kreska anime jest uboga. Nie jestem ani specjalistą w tej dziedzinie, ani prozaikiem aby się tu rozpisywać, ale pierwsze wrażenia z Kibą są nieciekawe. Nie ma zabawy z światłocieniem, brak jest inwencji artystycznych, paleta kolorów schematyczna, animacja prozaiczna... wszystko słabe. Fabuła... ale ja użyje zamiennika i powiem - akcja! To jest siła tego anime, która wszystko napędza. Wątki są w miarę ciekawe a akcja przypomina japoński Shinkansen. Szybkość biegu wydarzeń przypomina obracający się na pełnych obrotach wiatraczek. Także i tu wkrada się schematyzm, który dokonuje poważnych szkód. Szkoda bo, gdy patrzy się na Kibę z lotu ptaka wszystko jest ok. Ale gdy przyjrzeć się z bliska - prostota i liniowość.

W sam raz na jeden... raz

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
użytkownik usunięty

Aby wyczerpać temat - opis zakończenia serii.

-Spojler-

Nie widziałem tak zchrzanionej końcówki jakiegokolwiek anime. Po upadku Newtopii i śmierci Hugh wszystko zaczyna się sypać. Fabuła jest dziwacznie doklejana do wątku głównego, zaczynają pęcznieć absurdy - np. wątek z matką Zeda i jej ekstazą spowodowaną przez Amira Gaula. Wydawało mi się że po upadku Newtopii, Zymot zaatakuje Templar, co byłoby naturalne i w miarę spójne. Ale gdzie tam. Scenarzyści wcisneli jakieś mdłe wątki o Lady Mirred i Gitrze... a z Noah zrobili Lorda Dolgę. Każdy kolejny odcinek po upadku Newtopii jest bardziej idiotyczny od poprzedniego. W szczególności nie radzę oglądać ostatniego 51, bo można sobie za bardzo popsuć opinię o całej serii. Na pocieszenie powiem, że mało jest anime sensownym i... satysfakcjonującym zakończeniem.