Bardzo dobra seria

Jedna z lepszych serii Disneya. A z pewnością najlepsza seria Disneya ostatnich lat.
Ciekawy pomysł, jak i też specyficzne nieco pastiżowe podejście do filmów sensacyjnych, szpiegowiskich, a la Bond. Seria gwarantuje, przynajmniej mi dużo zabaway. Mamy zwartą akcję, dużo momentów humorystycznych, świetne dialogi i prawdziwy pokaz pomysłowości twórców.
Szczególnie tzw. "negatywne postacie" nie są przedstawione w typowo biało-czarny schematyczny sposób.
Według mnie naprawdę dobra seria animowana. Gorąco polecam.
Dziękuję za uwagę.

P.S. Polecam w wersji oryginajlnej/angielskiej.

1
  • Popieram cię w 100%. Dziwi mie tylko, że tak dobry i popularny serial ma tak mało komentarzy. Dla porównania- Odlotowe Agentki, które aż żal oglądać, mają ich o wiele więcej.

    • Może po prostu Kim Possible nie jest aż tak popularna w Polsce jak na zachodzie? Sam nie wiem. Szczerze pisząc to może polski dubbing ma coś do tego?:) Jestem może trochę czepialski, ale jak już pisałem, dla mnie ta seria to dopiero ma urok w świetnej oryginalej (angielskiej) wersji. Polski dubbing mnie nie przekonuje, ale to już inna sprawa.
      Co do samej serii, to bardzo późno się do niej przekonałem, choć o jej istnieniu wiedziałem. Byłem uprzedzony, że jest to seria a la, wymienione przez Ciebie Odlotowe Agentki, itd. Z czasem jednak odkryłem, że jest to naprawdę bardza fajna, zabawna, niegłupia, inteligentna rozrywka, którą polecam nie tylko najmłodszym widzom.
      Pozdrawiam!

      • "Kim Kolwiek" - jak dla mnie absolutne arcydzieło w kategorii "serial" (nie tylko jeśli chodzi o seriale animowane). Wszystko w tej cudnej kreskówce jest na medal. Zwłaszcza humor - wyjątkowo oryginalny, wyróżniający się wśród innych produkcji i nieprzewidywalny (zabójcze żarty padają w najmniej oczekiwanych momentach, a ich puenty są naprawdę niespodziewazne i powalające) - niby taki trochę głupawy (w sensie, że niekiedy na maksa absurdalny), a w gruncie rzeczy jednak naprawdę inteligentny.

        Co do dubbingu - dla mnie w porządku. Nie wszystkie momenty ma dobre, ale ma też spore plusy (Strzyga w polskiej wersji ma genialny głos i intonację, w oryginalnej tylko dobry - dlatego w polskiej wersji bawi mnie bardziej).

      • I znowu ten błąd logiczny. Polska jest właśnie częścią zachodu, więc zwrot "na zachodzie" nie ma sensu. Poza tym "Kim Kolwiek" zdawało mi się, jej tutaj mocno popularna.

        • Wydaje mi się, że zwrot "na zachodzie" występuje tylko w jakimś kontekście, w tym przypadku "na zachód od nas". Gdybyśmy żyli w jakiejś krainie, która nazywa się Zachód, to co innego. Ale strony świata są chyba raczej pojęciem względnym. Dla nas Niemcy są na zachodzie, ale dla Francuzów na wschodzie, no nie?

          A co do popularności "Kim Kolwiek", to wydaje mi się, że ten serial jest mniej popularny niż na to zasługuje. Spójrz, jak stosunkowo niewiele tematów na forum tego serialu.

  • Co do Strzygi, czy też jak ja wolę, co do Shego i jej głosu to już pewnie kwestia przyzwyczajenia. Ja przynajmniej bardzo lubię głos Nicole Sullivan, a do tego jeszcze John DiMaggio (znany pewnie wszystkim jako Bender z Futuramy) jako Dr. Drakken tworzą rewelacyjny duet:) Może rzeczywiście polski dubbing Shego nie jest aż tak zły, ale dalej nie podoba mi się, że aż tak wiele imion nazwisk zostało na siłę spolszczonych. Ale to już moje zdanie.
    A co do samej serii to nie pozostaje mi nic innego jak się zgodzić:) I rzeczywiście trzeba twórcom "Kim Possible" przyznać, że dowcip stoi na naprawdę wysokim poziomie. I nie jest to wyłącznie humor sytuacyjny w stylu, ktoś w coś włazi, uderza się itd. Mamy tutaj do czynienia z naprawdę genialnymi dialogami, plus jeszcze ten pastisz kina szpiegowskiego, przygodowego itd.
    Szkoda tylko, że jak do tej pory nikt u Disneya nie wpadł, aby wydać wszystkie 4 sezony na DVD:/

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię