Last Cinderella

2013 11 odcinków
Last Cinderella
7,3 399
ocen
7,3 10 399
142
chce zobaczyć
{"type":"film","id":684812,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Last+Cinderella-2013-684812/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Last Cinderella
  • Bardzo fajnie pokazane w dramce te piękne przesłanie: "Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz" - miłości się nie wybiera, ona (często) pojawia się jak grom z jasnego nieba i nie masz wpływu na to, kto znajdzie się w twoim sercu. Miłość nie musi pojawić się od razu, czasem trzeba trochę poczekać, aż ona nadzejdzie i człowiek uzmysłowi sobie, że naprawdę kogoś kocha (jak to było w przypadku Hiroto czy Tachibany). => to wszystko bardzo dobrze było pokazane w tej dramie.
    Ponadto, bardzo urzekło mnie zaskoczenie, zupełnie inne, niż w większości jp dram tego rodzaju. Zresztą, nie tylko zakończenie - mimo że w wielu momentach drama była przewidywalna, to nadal oczekiwałam na rozwój wydarzeń, który często przybierał postać zupełnie inną, niż myślałam, że przyjmie. To bardzo ważny atut tej dramy.
    Dodatkowo... Miura Haruma (zresztą, Fujiki Naohito też zagrał świetnie, nawet Shinohara mnie, o dziwo, tutaj nie denerwowała - no i muszę przyznać, że jest bardzo piękną kobietą - nawet ja tak uważam :D)- nie wiem, może to z sentymentu do niego tak bardzo polubiłam tę dramę. Zagrał chłopak świetnie - przyjemnie oglądało się jego zmianę w tej dramie. Było też poruszonych wiele spraw, na które często się przymyka oko - zdrady, rozwody, poczucie winy, niespełniona miłość, strach przed samym sobą, odmienna orientacja czy ambicje rodziców przekładane na dzieci. No i oczywiście... pięknie była tu pokazana prawdziwa przyjaźń - i to w różnych odmianach.
    Do dramy na pewno kiedyś jeszcze wrócę, a tym którzy jeszcze nie widzieli, polecam ;-)

  • Pearl158 ocenił(a) ten serial na: 10

    Karolcia955 Oglądałam aż dwa razy :D Zaczęłam oglądać ze względu na Harumę (nakręcona fanka XD) i bardzo się cieszę, nie zmarnowałam tych kilkunastu godzin :)

  • Karolcia955 Rasuto Shinderera (mimo mało chwytliwego tytułu) obejrzałam za jednym zamachem :) Polecam!