Lata 50. XX wieku. Elizabeth Zott marzy o pracy naukowczyni, jednak żyje w społeczeństwie, które twierdzi, że miejsce kobiety jest w domu. Zott przyjmuje ofertę pracy przy telewizyjnym programie kulinarnym i postanawia nauczyć ignorowane gospodynie domowe czegoś znacznie więcej niż samych przepisów.
Obejrzałam w 1 wieczór.Ten serial mnie zauroczył i porwał ,treścią,klimatem,świetną grą aktorów.Ma w sobie magię i w przedziwny sposób porusza duszę, Dać się ponieść nastrojowi lat 50tych i obejrzeć ciekawą historię pisaną przez życie w zupełnie odmiennych czasach
Dla tych, co nie czytali książki serial może się podobać. Ale naprawdę, polecam zacząć od książki. Jest to pozycja, moim zdaniem, jedna z lepszych na rynku. A serial, no cóż... dla mnie dziwny. Może za bardzo oceniam przez pryzmat książki, która tu przedstawili może w 10%. Ale nie da się inaczej.
Posłuchaj, albo przeczytaj książkę, ona robi robotę nie to coś. Ja wiem, że to nie chodzi o przełożenie książki 1 : 1 na serial, ale no jak można było to tak zepsuć :(
Jak można było zrezygnować z tekstów 6.30? Przecież to 1\3 uroku treści książki. Niestety, serial miły ale dla tych co nie czytali rewelacyjnej powieści. Dla mnie 3*
Fake, fake, fake. Okropnie sztuczny serial, sztuczne dialogi, feminizm na siłę, aż tak sztuczny i wymuszony, nieprzekonujący, nienaturalny, eech. Nie znoszę patriarchatu, ale ten serial wcale nie budzi świadomości społecznej, raczej zniechęca do zdrowego spojrzenia na sprawę.