To jeden z tych seriali, gdzie bzdura goni bzdurę i jesteśmy tego świadomi a jednak nie możemy się oderwać od ekranu! Bardzo brutalny i krwawy a D.O. pokazał, że nie tylko świetnie śpiewa i tańczy, ale też jest doskonałym aktorem. Przyćmił wg mnie JCW , który momentami nie do końca miał pomysł na swoją postać.
Niestety w porównaniu z filmem na podstawie którego powstał serial wypada blado. Już pierwsza scena jest idiotyczna w której gość jeździ po ścianie w tunelu. Całość jest nierówna i dziwaczna. Najpierw "Prison Break". Potem zmienia się na chwilę w "Death race", by zakończyć wszystko bardzo niezdarnie i pośpiesznie w...