Mega Spider-Man

Ultimate Spider-Man
2012 - 2017
6,9 3,0 tys. ocen
6,9 10 1 2951
4,0 5   krytyków
Mega Spider-Man
powrót do forum serialu Mega Spider-Man

Disney zawiódł na całej linii... Z bohatera mojego dzieciństwa, którego komiksy śledziłem z
zapałem, oglądałem kreskówki, czytałem wątki poboczne, a przy tym jednej z najważniejszych,
najsilniejszych postaci całego Marvel Universe zrobili jakiegoś młokosa! Niedoświadczonego
nastolatka! I nie byłoby to aż takie złe, gdyby fabuła nie była taka pochrzaniona! On aspiruje do
Avengers? Do cholery, on był Avengerem w oryginalnych komiksach! I to na ich prośbę!
Dodatkowo ta cholerna drużyna... Ta sama sytuacja, a nawet jeszcze gorzej bo postaci
niesamowicie charyzmatyczne i ważne jak Iron Fist czy Nova zostają tu zamienieni w jego
koleżków ze szkoły! Takich samych młokosów! I czemu disney tak badassuje kapitana
amerykę? Normalnie spidey rozwaliłby go z palcem w... kieszeni... Dobra, brzmi cholernie
nerdowo, wiem, ale z miejscami mrocznego, a miejscami jasnego, miejscami śmiertelnie
poważnego, miejscami śmiesznego do bólu bohatera zrobili płytką, pozbawioną jakichkolwiek
kolorów postać przeznaczoną dla przedszkolaków tylko i wyłącznie... Dawny Spider był dobry
dla każdego, ale to chyba umarło z przejściem do disneya.... BTW: Nie jestem przeciwnikiem
disneya i w ogólnym odczuciu bardzo dobrze, że przejeli marvela, ale są zbyt nastawieni na
dzieciaki, a za słabo na starszych odbiorców, w przeciwnieństwie do Warner Bros, gdzie krew
w batmanach i supermenach leje się strumieniami i jest zajebiście....

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) serial na 4
@volpi

chociaż że DC wydaje jeszcze filmy na poziomnie, Malver & Disney the suck dick :)

@volpi

Wcale nie brzmi nerdowo, tylko tak jakbyś w życiu nie przeczytał komiksu ze Spideyem.
1. Na początku wydawania serii Peter Parker był w ogólniaku, więc był niedoświadczonym młokosem i nastolatkiem.
2. Spider-Man nie był w oryginalnym składzie Avengers. Dopiero w Avengers #329 (po 28 latach od pierwszego pojawienia się Avengers został przyjęty jako członek rezerwowy. I z tego co pamiętam, to zawsze bardzo się starał, żeby się dostać do składu i chciał imponować Avengersom. Nawet w przedostatnim składzie (po Fear Itself, a przed Avengers vs X-Men) Spidey był traktowany w drużynie jak żółtodziób i ktoś na niższym poziomie.
3. Spider-Man nie zalicza się do najsilniejszych postaci uniwersum - jest średniakiem (choć zgodzę się, że piekielnie ważnym).
4. Stwierdzenie "dawny Spider był dobry" nie ma sensu, bo ta postać od pierwszego występu w 1963 do teraz przeszła kilkadziesiąt zmian w status quo (obecnie Spider-Manem jest Otto Octavius i to jest dopiero tragedia...
5. Universum Ultimate Marvel powstało, by odświeżyć i odmłodzić najbardziej znane postaci (np. Spider-Mana, który w uniwersum 616 jest po trzydziestce.
6. Captain America jest w uniwersum Marvela dużo silniejszy niż Spider-Man. Posiada doskonałe wyszkolenie wojskowe, geniusz taktyczny, serum super żołnierza (siła większa niż u Spideya) i niezniszczalną tarczę z Vibranium. Dlatego tak go badassują.

@pikerek

Dużo z tego co napisałeś to łapanie mnie za słówka, wiem, że nie jest najsilniejszy, ale dużo postaci silniejszych od niego często ma dużo mniejszy wpływ na uniwersum. O serii ultimate i o początkach serii głównej też nie musisz mi mówić, ale prawda jest taka, że dla mnie najważniejszym obrazem spideya są lata w których rozgrywa się m. in maximum carnage, gdzie jest już starszyi żonaty. Są to lata, gdzie jego wątek jest na tyle rozwinięty, że znamy jego głównych przeciwników i sprzymierzeńców. Nie napisałem, że był w oryginalnym składzie avengers i nie wiem skąd wywnioskowałeś to z mojej wypowiedzi, napisałem jedynie, że był avengerem, a żeby ktoś traktował go jak młokosa to nie pamiętam... Chyba, że wolverine, który w tamtym czasie także był w avengerach, ale on z góry traktuje wszystkich. I stwierdzenie dawny spider był dobry ma sens, bo ogólnie przyjętym spider manem jest Peter Parker, a o tym co się dzieje teraz w głównym świecie nie wielu tak naprawdę wie. I cóż, twój szósty punkt nie zmienia mojej opinii, że Catpain America jest po prostu pompowany ponad swoją postać, tylko po to, żeby dorównać propagandowej legendzie Stanów Zjednoczonych.

@volpi

Sorry. Po twojej pierwszej wypowiedzi odniosłem wrażenie, że nie wiesz o czym mówisz. Teraz widzę, że się pomyliłem. Po prostu wszedłeś w to później i inne historie kształtowały twój obraz Spider-Mana. Ja wolę wcześniejsze historie z Silver Age. Zabójstwo Gwen Stacy przez Green Goblina i właśnie dorastanie Petera Parkera i ustalanie status quo na przyszłość. Jak popełniał masę błędów, bo był niedoświadczonym młokosem, który marzył o miejscu w Avengers i wiedział, że jest w niższej lidze.

@pikerek

To badassowanie Kapitana Ameryki jest widoczne wszędzie, nie tylko w Spider-manie... Dosłownie wszędzie teraz ten Kapitan Ameryka, który dłuuugo wydawał się nieco zapomniany przez Marvela, się pojawia... I obok Iron Mana i Hawk-eye (który też oblega wszystkie nowe marvelowskie rzeczy) wygląda na jedną z najsilniejszych postaci tego Universum... Nie wiem chyba przesłanie jest takie, że zwykły człowiek też może być super-bohaterem jeśli ma siłę ducha i coś tam jeszcze... Przecież Hulk, Thor, Wolverine, a ze złych Magneto czy Dr.Doom by Kapitana Amerykę czy Iron Mana w walce sam na sam nosem wciągnęli.... Za to w Aveagnersach czy Spider-manie widać, że te postacie są niesłusznie wywyższanie i nie raz nie dwa ratują wyraźnie silniejszych bohaterów...

@PiecykCrouch

Akurat miejsce i rola Captaina w uniwersum wcale mnie nie dziwi. Wypracował to sobie w ciągu 73 lat (pierwszy komiks z nim to 1941 rok!!!) swojej historii.
I podejście, że nie powinien być w tym miejscu, bo jest słabszy fizycznie od Thora, czy Hulka jest wg mnie mało przemyślane. To jest bohater, który ma najlepszy zmysł taktyczny w galaktyce (polecam ostatni event marvela - Infinity, gdzie Kapitan dowodził całością sił Shi'ar, Kree, Brood, Skrulli, i Annihilation Wave - żaden ziemski heros nie wygrałby tego starcia i żaden nawet nie dostałby takiej szansy - nie ta liga). Jak myślisz, dlaczego Kapitan dowodzi każdą drużyną w której jest? Bo chyba jako jedyny potrafi dowodzić na takim poziomie.
Z tą siłą sytuacja jest analogiczna jak z Batmanem w DC. Wiadomo, że gacek siłą nie dorówna Supermanowi, ale dzięki zmysłowi taktycznemu może opracować plan, który mu pozwoli to wygrać (jak w Dark Knight Returns). Tak samo Kapitan może spokojnie rozłożyć Thora, czy Hulka. Jego siła nie polega na warunkach fizycznych (choć i te za sprawą serum super-żołnierza są wzmocnione dziesięciokrotnie w stosunku do ludzkich), ale na umiejętności sporządzenia najlepszego planu i realizacji go.