No właśnie - w innych serialach jest zwykle tak, że pierwsza seria jest najlepsza, a potem równia
pochyła. Tutaj jest dokładnie na odwrót. Pierwsza średnia, szczerze mówiąc po kilku odcinkach
miałem już olać. Potem się rozkręca, a następnie nie można się oderwać! Natomiast czwarta seria,
to już totalna masakracja...
Z sezonu na sezon główny bohater okazuje się coraz większym debilem który widzi tylko siebie i wywyższa się jak by nie wiadomo kim był. W realnym życiu taka osoba dostała by ode mnie takie bęcki że własna matka by go nie poznała ! Ale rozumiem że przesłanie serialu jest takie żeby pokazać jak nie należy się...