Tak, ucieszyłem się, że serial w końcu się zakończył. Bo akcja niemiłosiernie się dłużyła i zaczęła obfitować w dziwaczne, pokręcone i - moim zdaniem - niepotrzebne wątki... Serialem zainteresowałem się w czasie pandemii. Książek Gabaldon nigdy nie czytałem. Pierwsze trzy sezony były świetne - zgrabne połączenie...