Serial typowo w "cobenowskim" stylu. Mark przypomina Myrona, Sleda Wina, tylko bez worka pieniędzy, zamiast Wielkiej Cynthy mamy transwestytę, do tego motyw zaginionych dzieci [powtarza się w co drugiej książce Cobena, facet ma na tym punkcie obsesję]. Wszystko to dobrze znamy, jednak podane w "brytyjskim serialowym...
więcej