Tak szczerze, to trochę mnie dziwi ta niewiedza jego przyjaciół, a w szczególności najlepszego przyjaciela. Facet zauważa, że jego najbliższy kumpel ogląda jakieś "dziwne" porno, ale po prostu odwraca głowę i ignoruje temat, a na pytanie, czy przpadkiem nie zaglądał pod jego łóżko podczas sprzątania, grzecznie odpowiada, że nie i w ogóle nie zasanawia się nad tym, o co mogło chodzić. Żyją sobie tak przez kilka lat w jednym mieszkaniu i jak gdyby nigdy nic imprezują w najlepsze, choć ilość czerwonych flag u przyjaciela z pokoju obok jest wręcz porażająca. Nie wspomnę już nawet o tym, że koleś miał w swoim komputerze foldery nazwane "porwania" i listę adresów młodych dziewczyn oraz rozkład jazdy autobusów w tamtych miejscach. Naprawdę ciężko mi uwierzyć, że jego przyjaciel nigdy nie zwrócił na to uwagi. Poza tym, jaki nauczyciel przywiesza sobie na tablicę w gabinecie zdjęcie trzynastoletniej uczennicy pozującej w bardzo zastanawiający sposób. O tyle, o ile potrafię zrozumieć zdjęcie klasowe, to taka fotka jednej uczennicy, która wygina się do aparatu, jest dosyć niesmaczna. Pozostaje również fakt DNA. Z dokumentu wynika, że na jednej z ofiar znaleziono DNA nauczyciela, ale niestety nigdy się nie dowiedzieliśmy, jak do tego doszło. Jak dla mnie, to ta sprawa nie jest w 100% rozwiązana. Wydaje mi się, że gdyby policja przycisnęła pewne osoby i lepiej przyjrzała się pewnym wątkom, to z szafy wypadłoby jeszcze wiele trupów.
Większość seryjniaków miała normalne rodziny, żony dzieci. A "po cichu" spelniali swoje okrutne fantazje, gwalcąc, torturując, mordując swoje ofiary.. Np: większość z nas ma w rodzinie pedofila i nie ma o tym zielonego pojęcia...
Z tym, że on wykazywał wiele podstaw do tego, żeby bliżej mu się przyjrzeć. Poza tym DNA przyjaciela-nauczyciela zostało znalezione na jednej z ofiar, a u siebie w gabinecie miał zawieszone zdjęcie małoletniej uczennicy, jak wygina się do aparatu. Jaki nauczyciel zawiesza sobie takie zdjęcia uczennic w swoim gabinecie? Uważam, że ten pan nauczyciel wcale nie jest taki krystaliczny i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby też brał czynny udział w niektórych przestępstwach.