Ranczo

2006
Ranczo
7,3 76 049
ocen
7,3 10 76049
4 820
chce zobaczyć
{"rate":5.33333,"count":3}
{"type":"film","id":262774,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Ranczo-2006-262774/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Ranczo
  • arter_fw ocenił(a) ten serial na: 10

    To jest tak dobre, że nawet 3 lata po emisji ostatniego odcinka, a 13 lat od premierowej emisji pierwszego odcinka wciąż chce się ten serial - nawet na przysłowiową chwilę - włączyć. Chyba nie było po 89 roku serialu, który byłby aż tak porządnie robiony przez tyle sezonów. A w stacjach "wielkiej czwórki" to już na pewno nie było. Żadne Mjm, Klany, Barwy Szczęscia, Ojce Mateusze i inne nie mogą się równać z Ranczem. Kapitalny scenariusz od samego początku. Pierwsza seria to jest perełka z niepowtarzalnym klimatem, a aktorzy już wtedy grali tak jakby byli od lat tymi postaciami. Generalnie scenariusz na bardzo wyrównanym, bardzo wysokim poziomie utrzymywał się przez 8 serii. Kapitalnie wyreżyserowanych i jeszcze lepiej granych, przez całą (!) obsadę. Poczucie humoru, mądrość, inteligencja i można tak wymieniać. Dwie ostatnie serie pokazały, że nawet tak wyjątkowa produkcja musi mieć swój kres, bo co za dużo szkodzi nawet tak idealnie zrobionym produkcjom. Te dwie serie były trochę słabsze, głównie fabularnie. Największym błędem było wyciągnięcie polityki kosztem wszystkiego, za dużo, naprawdę za dużo. Polityka w tym serialu obok dworku, ławeczki, plebani i tzw. Wilkowyj była kapitalna. Świetnie napisana, grana śpiewająco. W momencie kiedy stała się najważniejsza zabiła cały charakter tego serialu, to ciepło i urok którym zawsze przyciągał. Poza tym aktorzy zaczęli jak to się mówi grać "od kulisy do kulisy" - zupełnie niepotrzebnie. Głównie Barciś, Żakowa - jej Solejukowa w ostatnich seriach jest zwyczajnie źle grana, przerysowana ale źle, a do 8 serii kocham tę postać, Pręgowski - oj nie, nie, - Panie Arlak, Chodorowska, Nowakowska, Romanowska, Waligórska, a momentami i Chotecka - wszystko grane za mocno, przerysowane tak, że patrzysz i kompletnie im nie wierzysz. Błędem była też źle poprowadzona fabularnie akcja w dworku. Podobno były powody poza fabularne, nie wiem jak było, ale na pewno można było przeprowadzić to wszystko bardziej logicznie. Tego właśnie zabrakło w tych dwóch ostatnich seriach. Do 8 wszystko się pięknie układało, każdy "klocek" tej wielkiej układanki do siebie pasował, tu - nie bardzo. Oczywiście znajduję mocne momenty i to nie jest tak, że wszystko było źle, a biedny widz się katował, nie o to chodzi, ale w tych 26 odcinkach jest tych dobrych scen i momentów zdecydowanie za mało.
    Podsumowanie całej opowieści o Wilkowyjach generalnie było dobre, chyba najlepszy odcinek od czasów 8 serii. Chociaż polityka, która zabrała nam widzom możliwość obejrzenia pełnych świąt wzbudziła we mnie pewną irytację. Czytałam opinie na fp na FB i też jestem z teamu, że najbardziej w zakończeniu Rancza łapała za serce i zapadała w pamięć scena z powrotu Lucy (chociaż oszczędna bardzo i fakt, że główna bohaterka nie wiem czy 15 minut udziału miała w całej 10 serii mówi najlepiej o tym co zrobiono z tym serialem) i Ławeczka - najpierw scena z karpiami i to wzruszenie Pana Pieczki na koniec <3
    Były łzy ;-)
    Ale ogólnie ta produkcja jest tak dobra, że nawet te dwie nieperfekcyjne serie nie deprecjonują wyjątkowości tego serialu. Zapisał się w historii jako fenomen - obok takich klasyków jak Alternatywy, Janosik czy Czterdziestolatek. Żaden inny polski serial współczesny nie jest kultowy, żaden. One są popularne, ale żadna inna produkcja nie potrafiłaby przyciągać w powtórkach, co pokazuje kanał TVP Seriale, który tłucze Ranczo na okrętkę, bo ma największą oglądalność. Nadal.

    Człowiek, który napisał ten serial był geniuszem, a aktorzy w większości zagrali role życia. Duety z tego serialu też są wyjątkowe. Ostrowska - Królikowski to jakaś niepowtarzalna chemia, które idzie przez ekran, a wątek miłosny generalnie chyba najlepiej napisany wśród wszystkich seriali, wyznania miłosne, które nie były taką powtarzającą się serialową sieczką. Żak - Barciś - kapitalni do 8 serii, potem... no wiadomo. Żak - Lipińska - wyjątkowi zawsze. Ławeczka - ekipa przy której chciałoby się posiedzieć i posłuchać. Plus to, że oni wszyscy razem tworzyli hipergrupę. Sceny kiedy całe Wilkowyje zbierały się w ważnych sprawach wyjątkowe. Choćby Rota, ale takich scen była cała masa. Na koniec Reżyser który ma serial życia, jak Chęciński Samych Swoich, tak Adamczyk ma Ranczo. Ale dobrze, że zakończyli. Mam nadzieję, że kontynuacji, która gdzieś tam była podobno wymuszana nie będzie. W serialu zostało powiedziane wszystko. A może nawet i za dużo, bo idealnym momentem na zakończenie tej historii tak naprawdę była seria 8 - tam było i szczęśliwe rozwiązanie, i pewne niedopowiedzenie, i niespodzianki. Podobno ma być film, o czym nawet na filmwebie można wyczytać. Ciekawe czy faktycznie aktorzy pojawią się na wiosnę w Jeruzalu. Tak się zastanawiam o czym mogłaby być akcja i mam szczerą nadzieję, że jest tam akcja albo 5 lat do przodu, albo jakieś zaskoczenie, że Kozioł jednak nie został prezydentem. Bo tej ogromnej polityki z perspektywy Wilkowyj to już sobie nie potrafię wyobrazić. Już w 10 serii mieliśmy próbkę, nieudaną.
    Ale zobaczymy, bo zapewne jak wielu fanów Rancza choćby z sentymentu pobiegnę do kina ;-)

  • Revers_filmweb ocenił(a) ten serial na: 10

    arter_fw I po filmie.

  • Dawid_Bochenski ocenił(a) ten serial na: 10

    Revers_filmweb A no niestety

  • Revers_filmweb ocenił(a) ten serial na: 10

    Dawid_Bochenski a jednak będzie film, Reżyser o tym poinformował na fb.
    Dobrze,źle? Kitowo, ale wreszcie nic nie będzie wydumanej ranczerskiej polityce przeszkadzać. Cały antenowy czas dostaną ;)

  • Revers_filmweb ocenił(a) ten serial na: 10

    arter_fw Będziesz mieć taką politykę jaka nawet nam się nie śniła. Odpadł z oczywistych względów wątek miłosny, główny. 100% polityczna produkcja.