Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy'ego

2019 4 odcinki
Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy'ego
7,6 15 739
ocen
7,6 10 15739
5 490
chce zobaczyć
7,2 5
ocen krytyków
{"rate":7.2,"count":5}
{"type":"film","id":819944,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Conversations+with+a+Killer%3A+The+Ted+Bundy+Tapes-2019-819944/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy'ego
  • acidity ocenił(a) ten serial na: 7

    Nie wiem na ile ten dokument był kompletny, ale po tym co widziałem odnoszę wrażenie, że w przypadku pierwszej sprawy organa ścigania nie odrobiły pracy domowej. Praktycznie nie dysponowali żadnym materiałem dowodowym poza śladami po ugryzieniu i zeznaniami naocznego świadka, który widział (a w zasadzie widziała) tylko profil intruza, ale nie widziała żadnych charakterystycznych cech jak brwi, oczy, włosy, uszy itd. Jeżeli to wszystko co na niego mieli, to najpewniej Bandy wywinąłby się, gdyby tylko pozwolił obrońcom robić swoje.
    Trudno też nie dostrzec nieczystych zagrań sędziego. Rozumiem, że należało dopuścić na salę sądową wybranych przedstawicieli prasy, ale otwarcie drzwi dla wszystkich chętnych, to tak, jakby powiedział "igrzyska czas zacząć". Jednocześnie otwartość rozprawy doprowadziła do pojawienia się ogromnej presji na świadków, biegłych i ławę przysięgłych. Domniemam, że sprawa miała podłoże polityczne, w szczególności miała odwrócić uwagę opinii publicznej od organów ścigania, którzy spartaczyli chyba wszystko, co można było spartaczyć, a dodatkowo dwukrotnie(!) pozwolili Bandy'emu uciec. Zabójstwa i napaście po drugiej ucieczce odbywały się bez żadnego przygotowania i w takim tempie, że nie uwierzę w to, że miałby czas na tak skuteczne oczyszczenie miejsca zbrodni. Zresztą on chyba zbyt pedantyczny nie był, bo przecież w przypadku tej 12 latki za którą później był sądzony w innym stanie, policja dysponowała konkretnymi dowodami. A więc wracamy do problemu pracy policji.
    Idąc dalej, Bandy nie przyznawał się do winy i słusznie domagał się zmiany obrońcy, sędzia jednak nie zezwolił. Moim zdaniem w tych okolicznościach żądanie Bandy'ego było uzasadnione.
    W końcu, Bandy ze swoim wielkim ego zwalnia obrońcę i sędzia pozwala mu bronić się samemu. To praktycznie przypieczętowało jego los i dostał karę śmierci w sprawie, w której jedynym dowodem była opinia ortodonty, od którego cały świat oczekiwał, że wskaże palcem winnego...

    Na zakończenie pozostał mi dylemat, co do odmowy odroczenia kary śmierci. Odraczając wyrok, byłaby szansa na ustalenie personaliów 11 ofiar i być może odzyskania choćby fragmentów szczątków, które można pochować. Wydaje mi się, że dla rodzin ofiar miałoby to wyższą wartość, niż akt zemsty w formie zgładzenia oprawcy. W filmie w tej kwestii tylko jedna matka zabitej dziewczyny poparła tę decyzję, ale czy podobnie myślały pozostałe rodziny? Przypomnę, że z 30 ofiar, odnaleziono tylko 6 zwłok, a w przypadku 11, nikt nawet nie wie, jaki los spotkał ich córkę czy siostrę. Życie w takiej nieświadomości, to wieczna katorga.

  • a_kanska ocenił(a) ten serial na: 9

    acidity Mnie uderzyło w tym procesie to, jak sędzia i cała reszta żartowali sobie w pewnym momencie z sytuacji. Nie chcę nawet myśleć, co czuły rodzin ofiar widząc to. Co do reszty: pełna zgoda. Aczkolwiek działo się to wszystko prawie pół wieku temu, inaczej funkcjonował świat, co często powtarzało się w filmie.

  • katjoshka ocenił(a) ten serial na: 8

    a_kanska Mnie też to raziło, szeryf któremu buddy uciekł, sędzia, policjanci, wszycy dowcipni,zadowoleni. A zachowanie Budniego? Momentami to mi szczęka opadała.

  • acidity ocenił(a) ten serial na: 7

    katjoshka Facet starał się zachowywać tak, jakby trzymał rękę na pulsie i wszystko kontrolował. Trudno było też oprzeć się wrażeniu, że na każdym kroku zaciekle walczył o to, by być w centrum uwagi. A gdy tylko jego gwiazda przygasała, ten natychmiast musiał coś wywinąć. Jako psychopata był przy tym w stanie idealnie symulować każdą emocję, a to że nie zawsze trafiał na dobry moment, to już inna para kaloszy. Zastanawiam się, czy takie ekscentryczne zachowania są cechą wspólną dla każdego psychopaty?

  • katjoshka ocenił(a) ten serial na: 8

    acidity Nie miałam do czynienia ze zbyt dużą ilością psychopatów :) natomiast dokumentów o seryjnych trochę widziałam, jednak nie potrafię na tą chwilę znaleźć drugiego tak popapranego gwiazdora, może dlatego, że jestem pod wrażeniem tego dokumentu. Za parę dni mi przejdzie to może i umysł zacznie pracować

  • Intervec ocenił(a) ten serial na: 7

    katjoshka Elliot Rodger chociażby.

  • katjoshka Ted Bundy miał zaburzenie narcystyczne tu jest odpowiedź na Twoje pytanie odnośnie jego gwiazdorstwa. Duża część seryjnych morderców miała to zaburzenie. Jest tzw. ciemna triada, zespół cech składający się z makiawelizmu, narcyzmu i psychopatii co jest również stwierdzane u większość seryjnych morderców. Jak jesteś zainteresowana tematem, to był seryjny morderca, celebryta Austriacki, Jack Unterweger. W kwestii gwiazdorstwa to obaj z Tedem brylowali na sprawach sądowych. Jest książka wydana po polsku która go opisuje "Pisarz który nienawidził kobiet". Czyta się jak dobry thriller czy kryminał a to jest na faktach. Mega magnetyzująca osobowość i taki sam urok jak u Teda, po prostu aniołki. No i w latach 60 był Zodiak który dzwonił na policję z miejsca zbrodni, słyszał nawet syreny policyjne jak jechała policja, to również jak i wysyłanie wiadomości do gazety wynika z narcyzmu i chełpienia się tym co robił. Książkę Zodiak polecam, bałem się jak ją nocą czytałem tak się wczułem.
    Czekam na napisy do serialu o Ted Bundy, bo nie mam netflix a po angielsku aż tak nie umiem żeby wszystko wyłapywać.

  • katjoshka ocenił(a) ten serial na: 8

    kambla Dzięki bardzo,zainteresuje się tematem i książka.

  • katjoshka ocenił(a) ten serial na: 8

    katjoshka A zodiaka przerabialam, książki nie czytałam to nadrobię.

  • katjoshka ocenił(a) ten serial na: 8

    acidity Gdzieś czytalam, wydaje mi się na Wikipedii, że rodzinom ofiar, zaproponowano możliwość odroczenia kary śmierci dla Bundiego w zamian za informacje o miejscu porzucenia ciał i ze, żadna rodzina nie wyraziła na to zgody, wszyscy chcieli jego śmierci.

  • a_kanska ocenił(a) ten serial na: 9

    katjoshka Nie dziwię się.
    Szkoda trochę, że mało miejsca poświęcono rodzinom ofiar, myślę, że taka konfrontacja egocentryzmu i dobrego humoru Bundy'ego z traumą rodzin jeszcze bardziej podkreśliłaby tę tragedię.
    Czytałam, że Denise Naslund, której matka jako jedyna pojawia się w filmie, była jedynaczką. Jej matka przez cale swoje pozostałe życie nie umiała dojść do siebie, w domu byl ołtarzyk Denise, miała kilka prób samobójczych, przebywała w szpitalu psychiatrycznym, aż w końcu zmarła w dzień urodzin córki :( okropne.

  • a_kanska A co z faktem, że Teddy już po orzeczeniu kary śmierci, miał sposobność odurzać się marihuaną, alkoholem i benzodiazepinami, rozumiem, iż przeciwlękowo, w swojej celi w oczekiwaniu na wykonanie wyroku, a w międzyczasie zdołał począć dziecko ze swoją żoną, która urodziła im córkę?

  • Chris_Sharma ocenił(a) ten serial na: 8

    Dressyeel Mnie oprócz tych akcji zniesmaczył jarmark urządzony z okazji wykonania wyroku śmierci,
    bardzo słabo amerykańskie społeczeństwo się prezentuje i żadnego progresu nie wykonało od czasu gdy urządzano publiczne lincze.

  • Chris_Sharma No ja jestem przeciwna ogólnie takim akcjom ,ale tutaj akurat rozumiem tych wszystkich ludzi , którzy świętowali , gdy na Bundym został wykonany wyrok śmierci. Mieszkam w Polsce , nigdy nie byłam w USA, ale pomimo to jestem tak empatyczną osobą ,ze gdy czytam o Bundym i podobnych sprawach to zawsze myślę o rodzinach i ich straszliwych cierpieniach, które nigdy się nie skończą. Większość z nich nie była w stanie wrócić do pracy i normalnie funkcjonować. Płaczę nad nimi i razem z nimi, płaczę nad ofiarami, które umarły w straszliwych cierpieniach. Dlatego pomimo ,ze to tylko zapis starego wydarzenia zawsze tańczę i cieszę się ,że wykonano na nim wyrok śmierci. Tak samo cieszyłam się , gdy zmarł Manson _ co prawda naturalną śmiercią, ale w końcu nie mógł już robić z siebie gwiazdy i szydzić z zamordowanych. Mi brakuje zawsze jednej odpowiedzi na jedno pytanie; Czy gdyby Bundy chciał to mógłby nie zabijać pomimo ,ze bardzo to lubił i sprawiało mu to wielką przyjemność? Czy mógłby sobie tej przyjemności odmówić? Nieważne jaką miał osobowość, WIEDZIAŁ ,że to co robi jest potworne i złe, ale robił to , bo mu to sprawiało przyjemność. Ale czy mógłby przestać? Czy to możliwe?

  • joker895 ocenił(a) ten serial na: 7

    Ritatoja Przypomniałaś mi tym pytaniem pewien artykuł z gazety "Świat wiedzy". Niestety na początku roku wyrzuciłem dziesiątki egzemplarzy. Tutaj musisz mi wybaczyć bo chętnie bym to dla Ciebie odszukał. W jednym z numerów był artykuł o wykształconym człowieku to był chyba psychiatra który badał właśnie zjawisko czy mordercą się rodzisz czy stajesz. Nie wiem na jakiej podstawie, ale "wyliczył" że on sam ma gen potencjalnego mordercy i jeśli nie będzie go "tłamsił" to się "uaktywni" i zacznie mordować. To był intrygujący temat.

  • joker895 Tak , to bardzo intrygujący temat, ale tutaj mi trochę jakby odpowiedziałeś . Ja zawsze myślałam ,że w pewnych okolicznościach każdy z nas może zostać mordercą, ale większość z nas pielęgnuje w sobie wrażliwość, uczucia współczucia dla innych i wszelkie dobre uczucia i one nie pozwalają na to , aby to zło , które gdzieś tam w nas siedzi rozrosło się i doszło do głosu, mówiąc po indiańsku każdy z nas ma w sobie dwa wilki: dobrego i złego , ale zwycięży ten , którego karmisz. Jednym słowem jest to codzienna walka duchowa, aby być dobrym człowiekiem, wybaczać tym , którzy nas krzywdzą , mówią o nas źle i życzyć im dobrze.
    To jest bardzo trudne, ale jak najbardziej możliwe. Z tego powodu zaliczam się do tych osób , które nie zgadzają się z naukami psychiatrów i psychologów. Wielu morderców miało trudne dzieciństwo i to był jakiś punkt zapalny tego zła , które później czynili, ale jeśli nie mieli żadnej choroby psychicznej
    (schizofrenia itp.), byli w pełni świadomi tego co robią, to jednak dokonywanie morderstw było ich świadomym wyborem, tym bardziej ,że większość z nich planowała każdy mord i wybierała ofiarę.

  • acidity Nie ma co oceniać całej sytuacji, która ciągnęła się latami na podstawie jednego mini-serialu... który może być ewentualnie jakimś wstępem do własnego zgłębienia tematu jesli kogoś to rzeczywiście interesuje.

  • acidity Jeżeli chodzi o "...odmowy odroczenia kary śmierci..." przez sędziego, to mam wrażenie, że potraktowano to jako kolejną próbę manipulowania wymiarem sprawiedliwości. Doświadczenie z procesów dowodzi, że Bundy był niestabilny emocjonalnie i pomimo przyznania się do popełnienia wszystkich zbrodni mógł grać na czas i nie ma pewności że współpracowałby przy ujawnieniu szczegółów i okoliczności tych przestępstw.

  • pmarszalek03 Zgadzam się. Grał na czas. Na pewno dla rodzin ofiar było to ważne, że ostatecznie się przyznał, ale myślę, że odwlekałby każdy szczegół tak długo, jakby się dało, byle zyskać na czasie. W końcu zacząłby przyznawać się do czegoś wymyślonego, czego nie zrobił albo przegoniłby policję po całym kraju w poszukiwaniu wyimaginowanych szczątek. To manipulator.

  • acidity Gdzie można to obejrzeć?

  • Aalice_in_wonderland ocenił(a) ten serial na: 7

    Rebellion https://www.netflix.com/watch/80226552?trackId=155573560

    netflix :)

  • da_mike ocenił(a) ten serial na: 6

    acidity Jeśli chodzi o odroczenie wykonania kary to cytując z Wikipedii:

    "Adwokat Bundy’ego zwrócił się do rodzin niektórych jego ofiar, aby przesłały faksem do gubernatora stanu Floryda prośby o łaskę dla Bundy’ego, który w zamian miał wyznać, gdzie znajdują się szczątki ich bliskich. Wszystkie rodziny jednak odmówiły. Keppler i inne osoby informowały, że Bundy podawał skąpe szczegóły swoich zbrodni i obiecał ujawnić więcej oraz miejsca porzucenia zwłok, jeśli dostanie więcej czasu. Ten chwyt nie odniósł jednak oczekiwanego skutku."

  • marcin_lendzion ocenił(a) ten serial na: 8

    acidity on dwa razy uciekł z więzienia...

  • marcin_lendzion raz z wiezienia i raz z sądu.

  • Lalice ocenił(a) ten serial na: 10

    acidity Gdyby to byl film sensacyjny powiedzialabym ze przesadzili ze scenariuszem. Zamurowalo mnie to ze dali mu uciec.. w ogole wiele w tym dokumencie jest momentow kiedy pomyslalam ze organy scigania byly po prostu nieudolne. Rozumiem brak techniki, brak personelu itd ale maja go juz w garsci a on ucieka i to 2 razy.

  • LukaszJarosz25 ocenił(a) ten serial na: 7

    acidity "Najlepsze" były te ucieczki. Kompletna amatorszczyzna pilnujących. Uciekł dwa (!) razy.