Nie mam pojęcia, co ludzie widza w tym serialu. Obejrzałem trzy odcinki (właściwie się do tego
zmusiłem) i nie zdarzyło się tam nic, co zachęciłoby mnie do dalszego oglądania. Jak dla mnie jest on
po prostu nudny.
Dobry pomysł - drugi sezon jest lepszy, a trzeci to w ogóle nieco inne podejście do sprawy, być może podszedłby Ci nieco bardziej.
A ludzie widzą w tym serialu bardzo wiele - dobry, często foreshadowingujący i metaforyczny scenariusz, świetną grę aktorską, dobry set designing i zdjęcia, dopasowaną ścieżkę dźwiękową, ciekawe przeniesienie świata otaczającego z XIX wieku do XXI. Ja sama jestem związana z nim dosyć emocjonalnie. Polecam naprawdę spróbować jeszcze raz jeżeli ma się czas i jakąś ochotę.
Mnie dodatkowo ujęły poczucie humoru twórców i błyskotliwe czerpanie z pierwowzoru literackiego. Wydaje mi się, że łatwiej zachwycić się serialem, jeśli zna się materiał, na podstawie którego powstał.
Tak, mnie też się to podoba. Że wszystko co charakterystyczne dla Holmesa i Watsona, to bardziej interpretacja i własny pomysł na przedstawienie. Np. jego słynna czapka w kratkę ;)
Mi się serial podoba chociaż bardzo dobrym bym go nie nazwał ale jeśli chodzi o ten "fenomen" - moim zdaniem seriale takie jak Dr. House, Hannibal czy Sherlock mają jedną wspólną cechę, fajnie wykreowane postacie z głównym bohaterem na czele i myślę, że to jest ten ich fenomen. Zobacz ile na forum tych seriali jest tematów o głównych bohaterach (np. tutaj temat jakiej orientacji jest Sherlock...). Tak mi się skojarzyło, że sama postać Sherlocka jest ciekawa a jego dialogi są super i to jest taki magnes (dochodzi tutaj brytyjski humor). Na przykładzie tego serialu: postać Sherlocka jest tak dobra (John, Moriaty też), że wybacza braki w fabule.