Odcinek miazga. Ostatnie 20 minut trzyma cały czas w napięciu i nie puszcza nawet po zakończeniu - jakby to się wydarzyło naprawdę. Nadal nie mogę się otrząsnąć. Nie miałem tak z żadnym serialem nigdy.
Dali go do 17 silosa. Ciekawe w kontekście tego, jak w poprzednich odcinkach pokazano, rolę muzyki w życiu Solo, który moze nawet jest potomkiem Petera :)