Do czasu.

Skazany na Śmierć to z pewnością serial ciekawy, wciągający. Ale tylko przez dwa sezony. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że to wszystko się powtarza, wszystko dzieje się na nowo. Scofield i Burrows razem ze swoimi kompanami muszą uciec albo coś zrobić, żeby komuś pomóc albo coś tam. Jedyne co się zmienia to niektórzy bohaterowie i sceneria. Początkowo dawałem 9/10, ale taka ocena byłaby pewnego rodzaju ciosem dla innych seriali. Dlatego zdecydowałem się obniżyć ocenę o 1. 8/10

21
  • Serial ogląda się świetnie przez pierwsze dwa sezony, pamiętam, że chłonąłem nieraz po osiem odcinków dziennie, co jest dla mnie dużym wynikiem. Sezon trzeci niby nie był zły, przynajmniej bardzo rzadko spotykam się z negatywnymi opiniami wobec niego, ale mi się spodobał dopiero od połowy. Czwarty nonsens, ale da się oglądać. Za pierwszy i drugi sezon 10/10, za trzeci 7 i czwarty 6.

  • Powtarza się nawet to, że za każdym razem, w każdym sezonie, zaplanowana "wielka akcja" udaje się dopiero za drugim razem (poza Scyllą, ale ją z kolei tak bez problemu zdobyli, że to było tak samo zabawne jak ta konieczna porażka wszystkich pierwszych prób ;) ).

  • Najbardziej w 4 sezonie rozbraja mnie, że główni bohaterowie zaczynają współpracować z generałem, bo boją się o swoje rodziny. Generał grozi, że ktoś z ich bliskich zginie jeśli nie przyniosą "scyli" i tu cały absurd! Co wcześniej ich bliskim nie groziło niebezpieczeństwo?! Wobec tak potężnej organizacji jak "Firma" ich bliscy powinni dawno siedzieć w innych krajach w ukryciu. Nie wspominając o tym, ze już dawno zostaliby zabici.
    Kolejny absurd: w poprzednich sezonach nawet stary dziad na stacji benzynowej, na jakimś zadupiu potrafił rozpoznać każdego ze ściganych. W 4 sezonie głowni bohaterowie chodzą wszędzie swobodnie, nawet na pogrzeb jednego z policjantów, gdzie roi się od policji i nikt ich nie poznaje. Poprzednie sezony też nie są bez skazy. Trzeci sezon i główny wątek opierający się na ucieczce z więzienia w Sonie, że niby tylko Scotfield potrafi z niego uciec, a samo więzienie przypomina poprawczak, w którym każdy może swobodnie się poruszać i tylko kilku ziewających strażników na wieżyczkach pilnuje terenu wokół więzienia. Wystarczyłoby kilku snajperów i śmigłowiec, i wydostaliby tego gościa bez problemu. W ogóle co za pomysł z tym zamurowanym więźniem, chowającym siew piwnicy i jedzącym szczury :D reżyser chyba dobrego kwacha zarzucił, bo nie widzę innego wytłumaczenia. W pierwszym sezonie drażniło mnie z kolei ostentacyjne zachowania więźniów. Każdy strażnik w mig by się zorientował, że coś jest na rzeczy. Dobrze ktoś już napisał, że I sezon był oparty na "Skazani na Shawshank", II na "Ściganym", trzeci był powtórką pierwszego, a czwarty, to już na siłę dorobione zakończenie.

  • Odkąd w serialu pojawiła się scylla, to zaczęło się mocno psuć, to poprostu nie ta bajka. Reżyser na siłę chciał kręcić dalsze części po sukcesie pierwszych dwóch. Sezon 1,2 no i może 3 jest ok, ale 4 tutaj nie pasuje w takim kontekście.

  • A ja się nie zgodzę, moim ulubionym sezonem jest 1 i 3. Właśnie 2 sezon jest dla mnie nudny, ciągnący się.......

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Chrzanisz. Dostajesz minusa.
    2 sezon najlepszy
    3 sezon ok
    1 sezon słaby
    4 sezon dno

  • Dokładnie. Kilka miesięcy temu odpuscilem sobie serial po jakimś odcinku 4 sezonu, po prostu uznałem że to strata czasu, trzeba będzie dokończyć..

  • Nie będę odkrywczy i stwierdzę, że pierwsze dwa sezony najlepsze. Sezon pierwszy to klasyka, gdzie cała akcja dzieje się w więzieniu, a w sezonie drugim mamy ukrywanie się i uciekanie przed policją. Kolejne sezony to już powtórka z rozrywki. W sezonie trzecim znowu trafiają do więzienia, tym razem w Panamie i mają z niego uciec.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: