Najlepsza jak dotąd rola Kerema, chyba nawet lepsza niż w najnowszym Carpinti, gdyż bohater mocno się miota. A role jako lovelasi w komediach romantycznych to porażka. Kto mu nagrywa te role??
mega smutne zakonczenie, nie zdarza mi sie plakac a pol ostatniego odcinka przeryczalem.. wstyd..
za to podciagam do dychy, dopiero w tym miejscu zrozumialem dlaczego podpisane jest to melodramat..
dosc spojny obrazek zwyklego chlopaka ktory w krotkim czasie osiaga szszczyt, spada z niego, podnosi sie z kolan i ponosi...